39. PZU Maraton Warszawski bez faworyta


- Nie jestem w stanie wskazać nazwiska faworyta, ani wytypować kilku biegaczy, z których miałby się wyłonić zwycięzca 39. PZU Maratonu Warszawskiego - mówił dziś w stolicy na spotkaniu z dziennikarzami Marek Tronina, dyrektor Maratonu Warszawskiego przyglądając się liście zawodników z elity, których w tym roku ma być więcej.

- Zdecydowałem, że postawię na większą grupę zawodników o wyrównanym poziomie niż na jednego, który biegłby samotnie do mety. Czy to wyjdzie? Zobaczymy - dodał Tronina.

Jednego można być pewnym. Zwycięzcą nie zostanie Ezekiel Omullo. Triumfator dwóch poprzednich edycji imprezy, tym razem nie wystartuje. Natomiast najlepszą życiówką wśród zaproszonych biegaczy, legitymuje się Dominic Kangor Kimwetich, który w zeszłym roku został rekordzistą maratonu w Rydze, a swój najlepszy czas (2:09:36) zrobił w 2014 r. w Brighton.

Wśród pań najszybszą zawodniczką w stawce jest Risper Jemeli Kimayio (2:29:16). Jednak od jej życiówki, którą zrobiła w Rzymie, minęło już 8 lat.

PZU Maraton Warszawski nie byłby pełny bez polskich zawodników. W tym roku, ze zmienioną trasą zmierzą się: Mariusz Giżyński (2:11.20), Błażej Brzeziński (2:12.17) i Arkadiusz Gardzielewski (2:11.34) - mistrz Polski w półmaratonie, który sięgnął także po mistrzostwo Polski na 10 000m i w przełajach. W Maratonie Warszawskim Gardzielewski pobiegnie z myślą o czasie, a nie miejscu.

- Mam już trzy mistrzostwa Polski w tym roku. W Warszawie moim celem jest życiówka, ale mam też na uwadze minima do mistrzostw Europy. Nieoficjalnie minimum ma wynosić 2:13, jest więc w zasięgu polskich zawodników - mówił Gardzielewski, który nie może się już doczekać biegu, a raczej powrotu do węglowodanów w diecie

- Te dni bez węglowodanów są na pewno ciężkie. Nie widać formy, bo nie ma paliwa. Na szczęście od czwartku zacznę się już inaczej odżywiać i energia wróci - dodał zawodnik

W maratonie weźmie udział ok. 7 000 osób. Na wszystkie biegi imprezy, zapisało się ponad 11 000 biegaczy i 170 sztafet.

IB

Polecamy również:


Podziel się: