4. Bieg Tropem Wilczym: Blisko 3 tys. biegaczy w Warszawie! [ZDJĘCIA]


Opublikowane w ndz., 28/02/2016 - 20:33

W niedzielę w 173 miastach na terenie całej Polski i za granicą odbył się 4. Bieg Wilczym Tropem. Impreza upamiętniała polskie podziemie antykomunistyczne i Żołnierzy Wyklętych. Jeden z największych biegów odbył się tradycyjnie w warszawskim Parku Skaryszewskim.

Bohaterowie zamiast okupantów

Bieg Tropem Wilczym rozgrywany jest z okazji przypadającego na 1 marca Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Ideą organizatorów jest oddanie hołdu żołnierzom polskiego podziemia antykomunistycznego i antysowieckiego działającego w latach 1944-1963. Wraz z kolejną edycją na koszulkach startowych pojawili się inni bohaterowie tamtych czasów jak np. Edward Taraszkiewicz ps. „Żelazny”.

W Warszawie Tropem Wilczym biegano już po raz czwarty. W Parku Skaryszewskim rywalizowano w dwóch biegach głównych - na 5 i 10 km - oraz w biegu honorowym na 1963m. Dystans tego ostatniego nawiązywał do daty śmierci z bronią w ręku ostatniego z „Wyklętych” - Józefa Franczaka ps. „Lalek”. Tradycyjnie też od strony parku został zakryty pomnik Pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej, wybudowany w 1946 roku. Na czas biegu w tym miejscu ustawiono konstrukcję z wizerunkami Żołnierzy Wyklętych.

Korespondencyjnie

Zmagania zainaugurowały dwie serie biegów na 5 km. W pierwszej zwyciężył Łukasz Lipka z czasem 16:46, wyprzedzając Dominika Goska - 17:13. W drugiej serii górą był Jacek Dudek z Krakowa uzyskując wynik 17:09. W korespondencyjny pojedynku lepszy okazał się, więc zwycięzca pierwszego biegu.

– Ten bieg był dobrym przetarciem przed 11. PZU Półmaratonem Warszawskim. Trzeba gdzieś wyrobić sobie szybkość, bo na treningu samemu nie dam rady biegać w takim tempie. Wiem, że w Wiązownie (półmaraton i bieg na 5km - red) w tym czasie jest mocna obsada, wszyscy liczący się zawodnicy tam pojechali. Ja jednak jestem związany z Fundacją Maratonu Warszawskiego (organizator Tropem Wilczym w stolicy - red.) już od wolontariusza i nie chciałem biegać nigdzie indziej, tylko tu. Dodatkowo chciałem upamiętnić cechy charakteru Żołnierzy Wyklętych, czyli żołnierzy walczących o wolną Polskę. Ja wygrywając bieg też musiałem pokazać wytrwałość, odwagę i wolę walki – powiedział nam na mecie Łukasz Lipka.

Jacek Dudek na pocieszenie zwyciężył bieg na 1963m z czasem 6:23. Zawodnik AZS AWF Masters Kraków pobiegł w Warszawie, bo w Krakowie... zabrakło pakietów startowych.

– Cieszy mnie wygrana w tym biegu honorowym. Starałem się też gonić rezultat w biegu na 5 km, jednak pierwszy kilometr pokonałem za wolno i już nie mogłem odrobić strat. Ale nawet biegnąc sam próbowałem poprawić rekord życiowy, który wynosił 17:07. Zabrakło niewiele – relacjonował Jacek Dudek.

Wśród kobiet w biegu na 5 km zwyciężyła Iwona Janus, która uzyskała czas 20:46. Dla biegaczki jest to powrót po urazie i jeden z etap przygotowań do maratonu w Łodzi. Druga była Agnieszka Karaczun z czasem 22:11, a trzecia Kinga Reda z wynikiem 22:22. Wszystkie panie biegły w 1 serii. Dopiero na 5. pozycji sklasyfikowana została najlepsza kobiet w drugiej serii - Katarzyna Lenarczyk z wynikiem 23:14.

– Już rok temu obserwowałam tę imprezę w roli kibica. Bardzo mi się spodobała atmosfera i organizacja. Wtedy jednak nie mogłam wystartować z powodu kontuzji. Teraz powoli wracam do pełnej dyspozycji, a ten park to miejsce moich treningów. Dobrze znam wszystkie nierówności. Nie sądziłam, że uda mi się wygrać, zwłaszcza iż przede mną na starcie było kilka kobiet. Jednak sytuacja tak się ułożyła, że szybko wyszłam na prowadzenie. Na pętlach też mogłam zobaczyć kto jest przede mną, a kto za mną. W końcówce już kontrolowałam bieg – relacjonowała Iwona Janus.


Polecamy również:


Podziel się: