6. Harpagańska Dycha - rozchwytywana! [DUŻO ZDJĘĆ]


Opublikowane w ndz., 31/03/2019 - 17:30

Biuro zawodów, godzina 9:59, przed drzwiami kolejka rozemocjonowanych biegaczy. Nie, nie czekają na otwarcie biura, tylko na jego zamknięcie. Punktualnie o 10:00 biuro oficjalnie kończy pracę i wtedy nieodebrane numery startowe mogą zostać przepisane na osoby z listy rezerwowej. A tych jest sporo, w ogonku stoją i biegacze, i miłośnicy marszu z kijami. Dziwne? Nie tutaj. Tak jest co roku, w końcu to Harpagańska Dycha.

Impreza doczekała się szóstej edycji a takie kolejki ustawiają się już od pierwszej. To fenomen. Chociaż obecnie organizatorzy udostępniają 990 miejsc (890 dla biegaczy i 100 dla nordic walking), zapisy zawsze kończą się przed czasem a spóźnialscy śledzą giełdy biegowe albo wyczekują pod drzwiami.

Co sprawia, że Harpagańska Dycha cieszy się aż takim wzięciem? Zapewne połączenie wielu czynników: dogodnego terminu, który dla wielu oznacza rozpoczęcie biegowego sezonu, ciekawej trasy, świetnej organizacji i bogatego pakietu startowego. Na upominki mogą też liczyć wszyscy nagrodzeni w kategoriach wiekowych a nagrody przeznaczone do losowania to kolejna gratka. W tym uczestnicy otrzymali koszulki oraz opaski na głowę.

Swoje dołożyła też pogoda – zrobiło się pięknie i wiosennie, choć dla niektórych… po prostu za ciepło. Do pokonania było tytułowe 10 km, krócej mieli jedynie kijkarze, którzy ścigali się na dystansie 6 km.

Najszybciej trasę 6. Harpagańskiej Dychy pokonał Mateusz Semper, trenujący w tutejszym MKS-MOS Płomień Sosnowiec. Na metę wbiegł z czasem 34:07. Drugi był Maciej Szczecińcki z Gliwic (34:13) a trzeci Bartosz Kwestorowski z Zabrza (34:21).

Wśród pań triumfowała Sylwia Ślęzak biegająca w barwach CKS Budowlani Częstochowa. O pierwsze miejsce walczyła niemal do końca.

–  Powiem szczerze, że to była trudna walka. Od samego początku biegłam na czwartej pozycji, bo dziewczyny bardzo mocno ruszyły. Goniłam je kilometr po kilometrze i na prowadzenie udało się wyjść gdzieś na ósmym – opowiadała zwyciężczyni po biegu. – To mój pierwszy start w Harpagańskiej Dysze i mam naprawdę fajne wrażenia. Pogoda dopisała, trasa fajna, można powiedzieć, że szybka. Było trochę podbiegów, ale też dużo zbiegów. Organizacja tutaj jest super.

Drugie miejsce zajęła Chorzowianka Agnieszka Gortel Maciuk z wynikiem 36:43 a podium dopełniła Wiktoria Kłębowska z Bytomia (37:02).

Emocji nie brakowało także wśród kijkarzy. Podium open zdominowała dzisiaj drużyna KABEX Podkowa Janów. Jej trzej reprezentanci okazali się najszybsi na dystansie 6 km. Byli to: Łukasz Dors (35:07), Kacper Mizgała (35:17) oraz Grzegorz Dors (36:20). Wśród kobiet najlepsza była Dorota Bagińska ze Sławkowa (40:17). Po decyzji Stowarzyszenia Harpagan Sosnowiec o dyskwalifikacji zawodniczki, która osiągnęła metę jako druga, ale wystartowała nielegalnie, drugie miejsce zajęła Anna Danielewicz z Kędzierzyna-Koźla (41:48) a trzecie Emilia Stefaniak z Sosnowca (43:32).

Katarzyna Kołodziejczyk z sąsiedniej Czeladzi na Harpagańską Dychę trafiła po raz pierwszy: –  Jestem bardzo zadowolona! Czasem biegam, tutaj szłam z kijami. To moja życiówka tutaj, bo pierwszy start, podium, drugie miejsce w kategorii – cieszyła się. – Trasa była fajna, ale było dość ciepło. Z organizacji jestem zadowolona.

Pełne wyniki: TUTAJ

KM


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce