875 km! Długa droga na start Boston Marathon


Opublikowane w sob., 13/04/2019 - 08:30

W poniedziałek 15 kwietnia linię mety Boston Marathon przekroczy m.in. Jim Willett. Nie będzie w czołówce biegu. Jego czas nie pojawi się w notatkach prasowych organizatora, ale jego osiągnięcie będzie miało szczególne znaczenie dla bezdomnych korzystających ze schronisk. To właśnie do nich trafią skarpetki, dokładniej 875 par, które Kanadyjczyk zaczął zbierać, gdy 31 marca wyruszył z Hamilton w Ontario w Kanadzie do Bostonu.

Zaczął na trasie oficjalnie zorganizowanego, 30-kilometrowego biegu. Potem ruszył w kierunku USA i biegiem pokonuje 875 km. Swojego przedsięwzięcia nie relacjonuje zbyt sumiennie, w ogóle nie jest szczególnie aktywny w mediach społecznościowych, a jednak jego zbiórka charytatywna spotkała się z zainteresowaniem.

Jimi Willett to były trener personalny, który w 2010 r. dowiedział się, że ma raka jelita grubego. Kilka operacji i kilka miesięcy chemioterapii później został ultramaratończykiem. Ma za sobą biegi na pięciu kontynentach. Zrobił też rekord szybkości pokonania najstarszego szlaku pieszego w Kanadzie, 900-kilometrowego Bruce Trail.

Przed trwającym właśnie biegiem dowiedział się, że jednym z najbardziej pożądanych produktów w schroniskach dla bezdomnych są skarpetki. Jego zdaniem czyste, dobrze dopasowane, chroniące stopy skarpetki są równie ważne dla biegaczy. Dlatego właśnie biegając postanowił coś w tej sprawie zrobić. Pozyskał partnerów i zwrócił się z prośbą o datki do biegaczy. Jego celem jest zebranie środków pozwalających na zakup 875 par, po jednej na każdy kilometr. Nie licząc wsparcia sponsorów, na koncie zbiórki (TUTAJ) znalazło się 6 493 dolarów.

IB


Polecamy również:


Podziel się: