Anna Gosk po ME w przełajach: "Apetyt był na pierwszą dziesiątkę"


Opublikowane w czw., 13/12/2018 - 14:17

– Apetyt był na pierwszą dziesiątkę, ale 14. miejsce wśród utytułowanych zawodniczek jest bardzo dobre – ocenia Anna Gosk, która pokazała się z bardzo dobrej strony podczas 25. Mistrzostw Europy w biegach przełajowych.

Nie ma co ukrywać, jeśli kibice liczyli na medal w Tilburgu, to nie w kategorii seniorek. Ostatni raz Polka znalazła się w pierwszej dziesiątce najważniejszych biegów ME w 2014 roku, kiedy to Iwona Lewandowska (dziś Bernardelli) zajęła ósmą lokatę. Rok temu Katarzyna Rutkowka była 31., dwa lata temu Paulina Kaczyńska – 52., a w 2015 roku Matylda Kowal – 53. Biorąc to pod uwagę, wynik zawodniczki Podlasia Białystok należy uznać za sukces.

Pod koniec listopada Anna Gosk zajęła trzecie miejsce podczas próby generalnej przed mistrzostwami. Był to test formy nie tylko uczestników, ale też dla organizatorów.

– Tym razem trasa było trochę zmieniona. Inna była kombinacja pętli. Dodatkowo było sporo błota, ponieważ od kilku dni padało i noga grzęzła w niektórych miejscach. Ale trudno te dwa biegi porównywać. Na pewno każdy start jest cennym doświadczeniem i bieganie z najlepszymi bardzo motywuje. Natomiast reprezentowanie Polski z orzełkiem na piersi to wielkie wyróżnienie i zawsze staram się dać z siebie wszystko – powiedziała nam Anna Gosk.

Reprezentantka kraju chyba poczuła też świąteczny nastrój. Biegnąc w czapce mikołaja wyróżniała się na trasie, a i komentatorzy oficjalnej transmisji z mistrzostw nie omieszkali wspomnieć o Polce i jej efektownym stroju. Podczas poprzedniego startu w Tilburgu, atrybut ten przyniósł jej szczęście i sprezentował podium.

– Tamten start został zapamiętany wśród mieszkańców i zostałam bardzo ciepło przyjęta podczas mistrzostw, co było bardzo miłe. Poprzednio również biegłam w czapce Mikołaja i tak mi się spodobało, że założyłam ją ponownie na ME. Idealnie pasowała do biało-czerwonego stroju reprezentacji. Czapka mi nie przeszkadzała podczas biegu. Pomimo trudniejszych warunków, zanotowałam lepszy czas niż ostatnio – ocenia Anna Gosk.

Zawodniczka, która debiutowała w seniorskiej reprezentacji Polski (wcześniej występowała tzw. reprezentacji Wojska Polskiego - red), była pod wrażeniem zainteresowania przełajami w Holandii.

– Bilety przeznaczone na mistrzostwa szybko się wyprzedały i kibice obstawili niemal całą trasę. Wszyscy żyli tą imprezą i licznie nas dopingowali, pomimo tego, że pogoda nie zachęcała do wyjścia z domu. To smutne, ale w Polsce tego brakuje i przełaje nie są tak popularne jak w innych krajach – zauważa Anna Gosk.

Dodajmy, że w biegu seniorek druga nasza z reprezentantek Aleksandra Brzezińska zajęła 60. miejsce. Wśród seniorów Polska nie miała swojego przedstawiciela.

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce