"Bazujemy na historii, ale chcemy być nowocześni". Wielki jubileusz w Wiązownie


Opublikowane w śr., 04/12/2019 - 09:00

Dużym zainteresowaniem cieszy się jubileuszowy 40. Półmaraton Wiązowski. W kilka dni zapsów chęć startu wyraziło ponad 730 osób. Organizatorzy zapowiadają oficjalne otwarcie sezonu biegowego 2020.

Przez lat w podwarszawskiej Wiązownie startowało kilka pokoleń biegaczy. Pierwsza edycja odbyła w lutym 1981 roku, zawody nosiły wtedy nazwę Zimowego Małego Maratonu „Świder – Wisła” a dystans wynosił 20 km. Ścigała się tam cała krajowa czołówka, dla której był to sprawdzian przed Mistrzostwami Polski rozgrywanymi w Dębnie. Na liście zwycięzców widnieją m.in. Antoni Niemczak (1984), czy Jerzy Skarżyński, który wygrywał tam kilkukrotnie.

- Na początku lat 80. nie było zbyt wielu możliwości konfrontacji, bo i zawodów było mniej. Od maja do września biegaliśmy na bieżni. Biegi uliczne to była rzadkość. Kiedy pojawił się półmaraton w Wiązownie, to startowałem w nim cztery razy z rzędu. Zabrakło mnie tylko w tym pierwszym - wspomina Jerzy Skarżyński, maratończyk i popularyzator biegania, autor książek o metodyce treningu biegowego.

- Jeździłem do Wiązowny z myślą, by się „przetrzeć”. W 1982 roku nie miałem rywali i biegłem ostro narzuconym tempem. Z czasem pojawiali się kolejni chętni i w 1984 roku to już były prawie mistrzostwa kraju. Biegało tam dwudziestu najlepszych długodystansowców z Polski. Jedni traktowali to szkoleniowo, a inni prestiżowo. Wtedy na finiszu przegrałem z Antkiem Niemczakiem. Kilka tygodni później on wygrał maraton w Wiedniu, z ówczesnym rekordem Polski 2:12:17 - ciągnie Skarżyński. Nie wyklucza, że wystartuje podczas jubileuszowej edycji.

Organizatorzy półmaratonu są świadomi swojej bogatej historii, stojącej za biegiem w Wiązownie, jednak uważnie też patrzą w przyszłość. Zwłaszcza, że konkurencja jest dużo większa niż przed laty.

- Czujemy pewną presję, bo rynek się zmienia i jest coraz więcej biegów. Bazujemy na naszej historii, ale chcemy być też coraz bardziej nowocześni. Cały czas wychodzić do biegacza, poznawać jego potrzeby. Dlatego utrzymujemy cenę pakietów startowych i robimy dodatkową klasyfikacją dla rówieśników półmaratonu, czyli dla osób które są urodzone w 1981 roku. Zaznaczam, że to nie będzie „bieg czterdziestolatków”, bo edycje liczy się inaczej. Mamy dla nich też 40 procent zniżki. Oczywiście mamy nadzieję, że pojawią się ludzie, którzy biegali u nas te 40-lat temu. Liczymy, że jubileusz zachęci też do startu nowe osoby - mówi Anna Rosłaniec, dyrektor imprezy.

Bieg odbędzie się na miesiąc przed gdyńskimi Mistrzostwami Świata w półmaratonie. Dzięki temu do Wiązowny mogą przyjechać najlepsi polscy biegacze, by, jak przed laty, sprawdzić formę przed ważną imprezą.

- Historia zatacza koło. Kiedyś tu biegała cała kadra narodowa, teraz staramy się dotrzeć do zdjęć z tamtych czasów i wspomnień. Chyba nie było wtedy takiej chęci, żeby to dokumentować. Ale faktycznie, biegali u nas najlepsi. Biegano w takich strojach i dresach, że dziś amatorzy pewnie by się wstydzili to założyć. Nie mieli smartwatchów, super butów, ale robili niesamowite wyniki - podkreśla Anna Rosłaniec.

40. Półmaraton Wiązowski wystartuje w niedzielę 23 lutego. Zgłaszając się do 19 stycznia można wybrać pakiet bez koszulki 9w cenie 50 zł) lub z koszulką (70 zł). Mieszkańcy zameldowani w Gminie Wiązowna mogą wystartować za darmo, startowe pokryje budżet gminy. Dodatkowo odbędą się Wiązowska Piątka i Mały Półmaraton dla młodzieży.

Podczas ostatniej edycji najlepsi byli Emil Dobrowolski (1:06:56) oraz Izabela Trzaskalska, która czasem pobiła rekord trasy (1:12:38). Na mecie zameldowało się 1908 osób.

Półmaraton Wiązowski: Izabela Trzaskalska bije rekord trasy [DUŻO ZDJĘĆ]

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce