Beirut Marathon odwołany. Ma wrócić dopiero za rok


Opublikowane w wt., 19/11/2019 - 15:37

Pod koniec października na biegaczy zapisanych na Beirut Marathon spadła wiadomość, że bieg, na który kupili bilety, zarezerwowali miejsca noclegowe i wzięli urlopy, nie odbędzie się o czasie ze względów bezpieczeństwa.

Zawieszenie imprezy było podyktowane przyczynami, na które organizatorzy nie mieli wpływu. Od 15 października przez Liban przetacza się fala demonstracji. Libańczycy nie są zadowoleni ze swojego rządu, który oskarżają o korupcję i niegospodarność.

Maraton był zaplanowany na 10 listopada. Organizatorzy informowali, że wkrótce podadzą nową datę, w której będzie możliwy start. Okazało się jednak, że protesty nie cichną. Wprawdzie rząd Libanu zaproponował kompromisowe rozwiązanie i m. in. zgodził się na wymianę premiera, ale to nie zaspokaja roszczeń mieszkańców. Domagają się wymiany całego rządu i obsadzenia stanowisk ludźmi wolnymi od politycznych zależności.

Atmosfera się zagęszcza. W tej sytuacji organizatorzy nie byli w stanie znaleźć daty, w której maraton odbyłby się bez uszczerbku dla bezpieczeństwa biegaczy. Zdecydowano więc, że tegoroczna edycja nie odbędzie się wcale.

Maraton wróci na ulice Bejrutu dopiero za rok. Organizatorzy zapraszają biegaczy na 8 listopada 2020 r. Wszyscy zapisani na edycję 2019, a na liście byli również Polacy, mogą odzyskać pieniądze. Tyle że nie od razu. W tej chwili system bankowy nie działa. Szczegóły, jak i kiedy będą zwracane opłaty startowe, zostaną określone dopiero, gdy banki zostaną ponownie otwarte.

„Stowarzyszenie The Beirut Marathon pragnie przeprosić wszystkich biegaczy, partnerów, wolontariuszy i całą społeczność” - czytamy w komunikacie.

Chociaż odwołanie maratonu niemal w ostatniej chwili, spowodowało sporo zamieszania w planach międzynarodowych biegaczy, decyzję organizatorów przyjęli z pełnym zrozumieniem.

IB


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce