Bieg o Nóż Komandosa wprowadza równouprawnienie. Nowe zasady w Szlemie


Opublikowane w pt., 18/01/2019 - 08:55

Przełajowy Bieg o Nóż Komandosa, jedna z flagowych imprez Klubu Biegacza Meta Lubliniec, w tym roku odbędzie się już po raz 23. Po raz pierwszy od dwudziestu edycji panie nie mogą liczyć na „taryfę ulgową”. Zwykle biegały połowę dystansu przeznaczonego dla panów: 6, a od kilku lat 5 km. Tym razem pobiegną 10 km, ramię w ramię w z mężczyznami.

– Kobiety cały czas walczą o równouprawnienie, wszystko chcą mieć tak samo, jak mężczyźni – mówi Zbigniew Rosiński. Zaraz jednak uśmiecha się i dodaje: – A poważnie, to mamy Szlem Komandosa i we wszystkich innych konkurencjach panowie i panie mają po równo. W maratonie, setce… Tutaj jest tylko 10 km w umundurowaniu, bez plecaka, a panie miały mniej. Przez to zyskiwały te 20-30 minut w klasyfikacja końcowej i „wyprzedzały” panów. Poza tym faktycznie niektóre panie dopominały się, że powinno być równo.

Na początku Biegu o Nóż Komandosa nie dawał taryfy ulgowej płci pięknej. – Mieliśmy pięć pań, potem szesnaście… Kiedy skróciliśmy im dystans, nagle frekwencja wzrosła. Kobiety się przełamały, miały więcej odwagi. Teraz też się trochę boimy, że niektóre się przestraszą. Ale chyba nie, bo światek biegowy bardzo się ostatnio zmienił. Jest tyle twardych kobiet. W ostatnim Maratonie Komandosa pobiegły 33 kobiety, to imponująca liczba. Mają do niesienia 10 kg i, chociaż czasem to 20% wagi zawodniczki, nigdy nie dopominały się o ulgi. Co więcej, potrafią nawiązać walkę z mężczyznami i być w pierwszej dziesiątce Setki Komandosa.

Na najwyższym stopniu podium Biegu o Nóż Komandosa stawały już między innymi Anna Ficner, Ewa Bugdoł, Karolina Pilarska, Anna Gosk a przed laty Janina Malska i Barbara Niewiedział. Komu uda się zwyciężyć na dwukrotnie dłuższej trasie?

Poza klasyfikacją samego biegu, czas liczył się także do Wielkiego Lublinieckiego Szlema, razem z Setką Komandosa, Maratonem Komandosa i Biegiem Katorżnika. W tym ostatnim panie niegdyś były rzadkością, teraz coraz chętniej wskakują w błoto i zmagają się z przeszkodami. Jak przyznaje organizator, niegdyś to fala startowa przeznaczona dla kobiet była tą, która zapełniała się jako ostatnia, teraz wypełnia się zaskakująco szybko. – Przez ostatnie dwa lata mamy podobny wyścig, jak u mężczyzn.

W tym roku fanów biegania z lublinieckimi komandosami czeka jeszcze jedna zmiana. Nie będzie już istniejącego od 2005 roku Lublinieckiego Szlema Biegowego. Pozostaje jednak Szlem Komandosa, w skład którego wchodzą wszystkie biegi z „Komandosem” w nazwie, a więc Ćwiartka, Połówka, Maraton, Setka oraz Bieg o Nóż Komandosa. Z klasyfikacji wypada więc Bieg Katorżnika.

We wszystkich konkurencjach dystanse dla pań i panów będą równe. Trzy z pięciu biegów odbywają się w Kokotku, Połówka Komandosa w Warszawie a Ćwiartka Komandosa w Czarnem w woj. pomorskim. Ta ostatnia miała wystartować w najbliższą sobotę, jednak okoliczności wymusiły zmianę terminu. Najbardziej prawdopodobną nową datą jest 9.11.2019.

KM


Polecamy również:


Podziel się: