Bieg w Shaushy „zawsze na bardzo wysokim poziomie”

Bieg w Shaushy „zawsze na bardzo wysokim poziomie”



Dokładnie w południe wystartował Bieg o 100 nagród w Shaushy. Przyciągnął ponad 300 uczestników. Choć ciekawe i liczne nagrody były atrakcją imprezy, wielu sprowadził tutaj charytatywny cel biegu. Impreza dała szansę aktywnego spędzenia soboty, wsparcia Fundacji Śląskiego Centrum Chorób Serca i zdobycia upominków.

Trasa mierzyła 2,5 km, można było ją pokonać od jednego do czterech razy, o wybranym dystansie decydując w trakcie biegu lub marszu. To doskonała okazja dla wszystkich, którzy na starcie biegu stanęli po raz pierwszy i nie mieli pewności czy sprostają dystansowi. Tutaj mogli przełamać swoje bariery i przekonać się, że mogą więcej.

Pierwsze swoje zawody ukończyła dziś Bogusława Trautmann z pobliskich Zbrosławic: - Wystartowałam, żeby spróbować czegoś nowego. Bardzo mi się podobało i myślę, że będą kolejne starty. Przeszłam dzisiaj 5 km w debiucie. Było zmęczenie, ale takie przyjemne. Myślałam, że będzie gorzej. Za to satysfakcja ogromna!

- Dla mnie to nie był pierwszy start, debiutowałam dwa tygodnie temu w Chorzowie na Stadionie Śląskim. Dzisiaj to mój drugi raz, do tego w tak licznej grupie. Atmosfera jest super. Trasa do pokonania była piękna, idealna do nordic walking. Przeszłam 5 km i jestem z tego zadowolona - powiedziała Krystyna Trzęsiok z Kamieńca. Obie panie trenują w jednej grupie i mimo startu nie zamierzają odpuścić jutrzejszego treningu. Już planują kolejne zawody.

O opinię na temat biegu zapytaliśmy też doświadczonych zawodników, którzy okazali się równie zachwyceni jak debiutanci: - Biegaliśmy dzisiaj w bardzo fajnym celu, dla Fundacji Chorób Serca. To ciekawy, dobrze zorganizowany bieg – ocenił Damian Kaczkiewicz. – Tutaj zawsze wszystko jest na bardzo wysokim poziomie. Super nagrody, super zabawa, super ludzie… Polecam! Do tego fajna trasa, mieszana: trochę szutru, trochę bruku. Pogoda była idealna dla biegaczy, bez słońca, z umiarkowaną temperaturą. Impreza udana pod każdym względem.

Wszyscy uczestnicy otrzymali medale i porcję makaronu z restauracji będącej częścią klubu Shausha, organizatora imprezy. Rozdano i rozlosowano łącznie 100 nagród, wśród których było auto na weekend, karnety do klubu fitness, biżuteria, zestawy pitnej czekolady i kawy oraz vouchery do punktów gastronomicznych i na atrakcje sportowe w okolicy.

Na główne nagrody zasłużyli zwycięzcy biegu, czyli Paweł Kosek i Magdalena Krawczyk. Kosek wbiegł na metę z czasem 34:32, o kilka sekund wyprzedzając drugiego Adriana Wojtachę (34:37). Trzeci był Maciej Ziecina (35:06). Magdalena Krawczyk uzyskała wynik 39:28. Drugie miejsce z czasem 40:14 zajęła Alina Wyleżałek a trzecie Elżbieta Lewicka, której pokonanie 10 km zajęło 41:52. W kategorii nordic walking triumfowali Franciszek Hajduk (1:05:33) oraz Elżbieta Kiwka (1:11:07), która wyprzedziła drugą Irenę Janoszkę o zaledwie 2 sekundy.

KM


Polecamy również:


Podziel się: