Biegacz - posłaniec. Hindusi rekrutują


Chętni zostaną posłańcami i zaniosą wiadomości ofiarom monsunu. Do pokonania będą mieli nawet 43 km pomiędzy miastami.

Rząd chce, aby biegacze rozrzucili wici, a dokładniej dostarczyli wiadomości o zbliżających się wyborach lokalnych. Odbędą się one już 23 sierpnia. Z odległymi częściami kraju ciężko jest się skontaktować, gdyż silne wiatry uszkodziły sieci telekomunikacyjne. Część okręgów odcięta jest oświata. Właśnie tam dotrzeć ma 15 biegaczy.

Zadanie nie jest proste. Komisja Wyborcza musiała znaleźć na tyle sprawnych mężczyzn, żeby poradzili sobie w pagórkowatym terenie. Chociaż Hinduski mają prawo głosu od 1947 roku, to brak ich wśród wyborczych posłańców. Według zapewnień, wybrano najlepszych, znających topografię danego regionu, zaprawionych w pokonywaniu długich dystansów. Przekazywanie wiadomości ma odbywać się w sztafecie.

Biegacze za swoją prace mają dostać wynagrodzenie. Kwota nie została ujawniona. Podobna strategia była planowana przez indyjski rząd już podczas wyborów w lutym. Wtedy postanowiono jednak na telekomunikację.

Zdaniem The Telegraph, korzystanie z biegaczy jako posłańców w Indiach to nic nowego. W XVI wieku handlowcy korzystali z biegaczy do dostarczania listów.

źródło: The Telegraph


Polecamy również:


Podziel się: