Biegacz z RPA pomaga spalonemu miastu


Opublikowane w pt., 08/11/2019 - 14:26

Pieter Holtzhausen to południowoafrykański biegacz. Nie ma na koncie spektakularnych wyników, pokonanych dystansów i pobitych rekordów. Lubi pokonywać trasy górskie w okolicy i fascynuje go bieganie pomiędzy miastami połączonymi lub podzielonymi pasmami górskimi.

Z tej fascynacji narodził się pomysł wsparcia lokalnej społeczność. Pieter wystartował w piątek o godz. 5 rano (w Polsce godz. 4) z miejscowości Stelenbosch, gdzie mieszka, do Wupperthalu. Obie miejscowości dzieli 300 km i góry Cederberg. Ten dystans Pieter zamierza pokonać w 8 dni. Zrobi to, by pomóc mieszkańcom Wupperthalu.

Ta mała miejscowość o niemieckich korzeniach 31 grudnia 2018 roku przeżyła tragedię. Wupperthal stanął w ogniu. Mieszkańcy, którzy zajmowali się na co dzień rolnictwem, zbiorem liści herbaty rooibos i cieszyli się spokojnym życiem, stracili w pożarze 53 budynki. 200 osób zostało bez dachu nad głową, były również ofiary śmiertelne. Niedługo minie rok od tego wydarzenia, a Wupperthal nadal nie podniósł się po tragedii. Wciąż potrzebuje wsparcia w odbudowie budynków i przywróceniu infrastruktury.

Sytuacja mieszkańców Wupperthalu nie dawała spokoju Holtzhausenowi, który zanim wystartował, rozpoczął publiczną zbiórkę funduszy. Chce zebrać 50 tys. południowoafrykańskich randów (ok. 13 tys. zł). Około południa miał na koncie ponad 37 tys. randów (ok. 9 tys. zł), czyli dwie średnie pensje w RPA. Południowoafrykański biegacz zachęca również do indywidualnego wspierania inicjatyw miasteczka i nagłaśnia problem.

Bieg zakończy 15 listopada, a całą trasę chce przebiec w butach, produkowanych w Wupperthalu.

IB


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce