Biegacze wolą trasę z podbiegami. Anna Gosk i Andrzej Leończuk najlepsi w 23. Crossie Trzeźwości w Suchowoli [ZDJĘCIA]


Opublikowane w pon., 13/05/2019 - 08:46

Geograficzne Centrum Europy, piękna, słoneczna pogoda, dobra, sprawna organizacja, międzynarodowa obsada, atrakcyjne nagrody, sympatyczne upominki dla wszystkich biegaczy oraz triumf białostocczan Anny Gosk i Andrzeja Leończuka: to w jednym zdaniu 23. Cross Trzeźwości 10 km w Suchowoli – Szlakiem bł. Ks. Jerzego Popiełuszki.

Organizatorzy wrócili do tradycyjnej ulicznej trasy: Suchowola – Okopy (rodzinna wieś kapelana Solidarności) – Suchowola. W ubiegłym roku, z powodu przebudowy drogi w Okopach, biegacze pokonali 4 pętle po samej Suchowoli. Teraz, po zakończeniu prac drogowych,  decyzję w sprawę trasy oddali biegaczom, a ci w sondzie na facebooku wybrali starą. Ciekawe, bo jest ona trudniejsza on pętli po Suchowoli! Na 10 kilometrach jest osiem, może nawet dziesięć dość długich podbiegów, w tym blisko kilometrowy po dwóch trzecich dystansu. Do tego długie proste odcinki, gdzie jak zawieje w twarz, dość trudno przesuwa się do przodu.

Start o 11:30, co w tak upalną niedzielę jak 12 maja było dodatkowym wyzwaniem: słońce solidnie grzało, a zdecydowana większość trasy wiosła w otwartym terenie, na niewielkie fragmenty cienia czekało się z utęsknieniem. Na szczęście, organizatorzy stanęli na wysokości zadania: była kurtyna wodna, a punkty z piciem stały co 1,5-2 kilometry.

Na starcie stanęło 145 osób. Limit 160 miejsc został wykorzystany niemal w całości, chętni zapisywali się do ostatnich minut przed startem. A choć Cross Trzeźwości to bieg lokalny, na liście uczestników pojawiło się kilkunastu obcokrajowców. Przyjechała Rosjanka z Obwodu Kaliningradzkiego Irina Mironowa, która dzień wcześniej była trzecia w 43. Biegu Zwycięstwa w Gołdapi, troje Litwinów (i dwoje nastolatków, i ich 52-letni opiekun przybiegli w czołówce), a także grupa młodych wolontariuszy z Belgii, Francji, Hiszpanii i Turcji, którzy współpracując ze Stowarzyszeniem Międzynarodowej i Międzykulturowej Wymiany ANAWOJ zajmują się w szkołach na Białostocczyźnie dziećmi niepełnosprawnymi, prowadzą zajęcia językowe itp. Ich udział w imprezie, choć wielu na co dzień biegaczami nie jest, to już sympatyczna tradycja Crossu Trzeźwości w Suchowoli.

Pojedynek o zwycięstwo w 23 wydaniu imprezy rozstrzygnął się na przełomie 7-8 kilometra, tuż przed wspomnianym już najdłuższym podbiegiem. Do tego miejsca na czele, ze sporą przewagą nad resztą, pędził zgodnie dwupokoleniowy duet białostocczan: 27-letni Andrzej Leończuk i mający 44 lata Bogusław Andrzejuk.

– Taki miałem plan: biec z Bogusiem przez 7 km i przyspieszyć przed długim podbiegiem. Wiedziałem, że stać mnie na to i końcowe zwycięstwo – zdradził nam na mecie Andrzej Leończuk. – Wymyśliłem sobie, że nie pobiegnę „na maksa”, a tempem półmaratońskim, czyli ok. 3:16/km, w którym tydzień temu pobiłem rekord życiowy 1:08:57 na półmaratonie w Białymstoku. Super lekko nie było, zwłaszcza, że bardzo grzało, ale pobiegłem kilka sekund szybciej na kilometrze (3:12 min,/km – red.) i cieszę się, że pewnie wygrałem i „złamałem” na wymagającej trasie 32 minuty.

– W najbliższe weekendy czekają mnie jeszcze półmaratony w Hajnówce i Ostrołęce. Wiem, że to sporo startów, ale jest sporo fajnych biegów i staram się wykorzystać to, że jestem w formie. Bieganie to moja pasja, warto robić coś poza pracą, więc lubię brać udział w takich imprezach, spotykać się ze znajomymi i… wygrywać nagrody – śmieje się zwycięzca 23. Crossu Trzeźwości.

– Biegaczem wyczynowym nazwać mnie nie można, ale staram się ciągle rozwijać i poprawiać. Co roku robię małe kroki i już nawet do elity dużo mi nie brakuje. Jak się jeszcze poprawię w półmaratonie o dwie minuty, będę mógł rywalizować z najlepszymi Polakami. Do tego będę dążył, a moim cichym celem dalekosiężnym jest być w czwórce czołowych polskich maratończyków. Na razie, miesiąc temu zadebiutowałem w maratonie w Łodzi, biegnąc dość zachowawczo, równo cały dystans, uzyskałem wynik 2:28. Teraz cel wynikowy to 2:20, a czy się uda, zobaczymy…

Tyle Andrzej Leończuk, o przegranej rywalizacji z którym tak nam opowiadał starszy o 17 lat Bogusław Andrzejuk: – Trudna trasa, dały mi się we znaki wiatr oraz liczne i długie podbiegi, a ja na podbiegach jestem słabszy. Ciepło aż tak bardzo mi nie przeszkadzało. Przez 7 kilometrów „wiozłem się na plecach” Andrzeja, ale czułem, że za długo tak nie dam rady. No i przed tym długim podbiegiem odpadłem, tam nie miałem szans – opowiadał nam Andrzejuk, który w ubiegłym roku po raz pierwszy startował w Festiwalu Biegowym w Krynicy.

– Od nas z Białegostoku jest do Krynicy kawał drogi, ale podczas poprzedniego biegu w Suchowoli zachęciliście mnie do przyjazdu na Festiwal (Fundacja Festiwal Biegów, podobnie jak teraz, odpowiadała za pomiar czasu na Crossie Trzeźwości – red.). Było bardzo fajnie, wystartowałem w 3 biegach: Mili Niepodległości 1918 m, Życiowej Dziesiątce i Konspol Półmaratonie. Żaden wynik mnie nie zadowolił, bo byłem już bez formy. Nawet waszą szybką dychę pobiegłem w 32 minuty, choć moja „życiówka” na 10 km to 31:06. Ale Życiowa Dziesiątka była jeszcze w porządku, natomiast półmaraton to było prawdziwe cierpienie! – śmieje się białostocczanin.

– Choć zacząłem bardzo asekuracyjnie, to na wymagającej, mocno pofałdowanej trasie biegło mi się bardzo ciężko – przyznaje. – Może powtórzę start w Krynicy w tym roku, zobaczę. Jeszcze nie podjąłem decyzji co będę biegał we wrześniu – mówił po biegu w Suchowoli Bogusław Andrzejuk.

Zwyciężczynię 23. Crossu Trzeźwości można było wytypować bez pudła już po przyjrzeniu się liście startowej. Zdecydowaną faworytką była Anna Gosk, 3-krotna już w tym roku medalistka mistrzostw Polski: w biegu przełajowym, na 3000 m w hali i 10000 m na stadionie.

Śmiałem się z Ani, gdy odbierając chip i numer startowy w naszym biurze zawodów twierdziła, że będzie biegła treningowo. – Przyjechałam poprowadzić rozgrzewkę, a przy okazji zrobię sobie trening – zapowiadała. Ale wiadomo, jak sportowcy biegają treningowo w zawodach… 29-letnia lekkoatletka-żołnierka z Białegostoku, pracująca w wojsku jako zwiadowca ratownik, pobiegła jednak rzeczywiście bardzo luźno. Wynik 40:35 w jej wykonaniu to tempo bardzo spokojne. Rok temu wygrała w Suchowoli biegnąc o ponad minutę szybciej, a jej rekord życiowy na 10 km jest lepszy o blisko 8 minut (32:56)!

Anna Gosk wygrała pewnie, bez chwili zagrożenia, drugą na mecie Julitę Bielawiec wyprzedziła o 49 sekund (41:24). – Ania jest poza moim zasięgiem, nawet jak biegnie treningowo. Wygrała jak najmniejszym nakładem sił – przyznała po zejściu z podium młodsza o 4 lata biegaczka z podbiałostockich Horodnian. – Inna sprawa, że ja też nie biegłam tu na całego, bo wczoraj startowałam w Gołdapi, gdzie wygrałam Bieg Zwycięstwa na 10 km w znacznie lepszym czasie niż w Suchowoli 39:25 – dodała Julita Bielawiec.

Laureaci zarówno klasyfikacji generalnej, jak i kategorii wiekowych 23. Crossu Trzeźwości otrzymali bardzo wartościowe nagrody. Zwycięzcy – Anna Gosk i Andrzej Leończuk – wyjechali z Suchowoli z 43-calowymi telewizorami, pozostali biegacze z podium zdobyli atrakcyjny sprzęt AGD. Organizatorzy przygotowali też miłą niespodziankę dla tych biegaczy, którzy na podium nie stali: każdy otrzymał pakiecik regionalnych przysmaków. W ten sposób nikt nie opuścił Centrum Europy z pustymi rękami!

– Tu jest zawsze super atmosfera, staram się przyjeżdżać do Suchowoli co roku i wszystkim polecam serdecznie te imprezę – mówi Anna Gosk.

Pełne wyniki: TUTAJ

Piotr Falkowski

zdj. GOKSiT Suchowola/Joanna Wałuszko


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce