Biegaczom deszcz niestraszny. 5. Bytomski Bieg Pamięci Żołnierzy Niezłomnych [ZDJĘCIA]


Opublikowane w ndz., 23/02/2020 - 20:53

Deszcz nie odstraszył biegaczy, którzy tłumnie stanęli na starcie piątej edycji Bytomskiego Biegu Pamięci Żołnierzy Niezłomnych im. Pułkownika Piotra Woźniaka „Wira” (na 5 km). Większość uczestników dostosowała się do prośby organizatorów i ubrała się na biało-czerwono. Założyli koszulki, które otrzymali w pakiecie, nawet na kurtkę przeciwdeszczową. Nie zabrakło także kijkarzy, którym limit czasu pozwolił na wzięcie udziału w wydarzeniu.

Tradycyjnie już start biegu poprzedziło odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego a obok bramy startowej odpalono świece dymne. Zawodnicy ruszyli na trasę o godz. 13:00. Już na pierwszych metrach musieli się zmierzyć z ostrymi zakrętami i dużymi, głębokimi kałużami. Na szczęście później było już równo… i szybko.

Pierwszy bieg ukończył bytomianin Artur Bożek z grupy Cidry Lotajom. Zajęło mu to 17 minut i 36 sekund. Jaki drugi na mecie zameldował się Rafał Kargól z Tarnowskich Gór (17:43) a podium dopełnił Aleksander Zięba ze Strzyżowic (17:55).

Z występu był zadowolony: - Jestem po grypie jelitowej, ale jest ok, udało się wybiegać trzecie miejsce. Pogoda była niesympatyczna, warunki do biegania zdecydowanie nie były idealne, ale biegacze lubią każdą aurę. Startowałem tutaj trzeci raz, drugi raz byłem na podium. Warto, bo każda inicjatywa upamiętniająca Żołnierzy Niezłomnych jest ważna a taka biegowa jest mi szczególnie bliska – podkreślał.

Wśród kobiet najszybsza była Aleksandra Bańbor z Knurowa, która ukończyła bieg z czasem 19:27. Drugie miejsce zajęła piekarzanka Agata Falana (22:03), a trzecie bytomianka Sandra Sukiennik (22:26).

Po raz kolejny osobną klasyfikację przewidziano dla służb mundurowych. Zawodnicy, którzy chcieli w niej rywalizować, musieli pokonać trasę biegu w mundurze, co w deszczu nie należało do łatwych zadań. Najlepiej poradził sobie z nim Michał Surowiec z Wojkowic. Przebiegnięcie 5 km zajęło mu 19:29.

Deszcz nie odstraszył biegaczy. - Biegło mi się nawet dobrze mimo opadów – mówiła Małgorzata Nykiel. – To chyba mój czwarty Bieg Pamięci Żołnierzy Niezłomnych. Co się zmienia? Trasa jest co roku ta sama, ale ludzi coraz więcej. Zmienia się też pogoda, bo rok temu był mróz, dzisiaj deszcz… Miałam pokusę, żeby z tego powodu zostać w domu, zwłaszcza że wczoraj świętowałam urodziny, ale nie. Tutaj trzeba być. Co roku robi się jakoś tak miękko w serduchu, czuję taki dreszczyk na starcie.

KM


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce