Bieganie i imprezowanie idą w parze? Noworocznie w "Skaryszaku" [ZDJĘCIA]


Nie opadły jeszcze bąbelki po sylwestrowej zabawie, a już można było wystartować na czas. W warszawskim parku Skaryszewskim odbył się 4. Bieg Noworoczny.

Wszystko wskazuje na to, że mieszańcy stolicy lubią na sportowo świętować nadejście Nowego Roku. W Warszawie organizowane są dwa większe Biegi Noworoczne i kilka kameralnych spotkań odbywających się m.in. na Ursynowie (Noworoczny Guzik z Pętelką-red), czy też na Ochocie (Noworoczny Bieg z Ochotą).

Jeśli tylko ktoś chciał, 1 stycznia mógł uczestniczyć w kilku wydarzeniach. Przykładem niech będą Ambasadorzy Festiwalu Biegowego Irina i Andrzej Hulaniccy, którzy kolejno o 9:00 i 10:30 wystartowali w specjalnych noworocznych pakrun'ach na warszawskim Ursynowie i Żoliborzu. Następnie o godzinie 14:00, razem z blisko 400 uczestnikami wzięli udział w 4. edycji Biegu Noworocznego!

Biegacze mieli do pokonania nietypowy dystans 5,4 km. Trasa składała się z trzech rund i prowadziła głównymi parkowymi alejkami. Pogoda dopisała startującym, bo w niczym nie przypominała tej zimowej. Termometry wskazywały 9 stopni. Jeden z biegaczy postanowił nawet zdjąć koszulkę w trakcie zmagań. Obyło się bez dyskwalifikacji jak było to u Francuza Mahiedine Mekhissi-Benabbada podczas Mistrzostw Europy w 2014 roku.

– Z tego co pamiętam startuje w tym biegu od pierwszej edycji. Uważam, że lepiej tak na trzeźwo świętować niż stracić cały dzień na kacu. Czekam jeszcze na żonę, które za chwile skończy bieg. To już taka nasza tradycja - mówił po biegu Adam Łukasiak, który z nagim torsem kończył zmagania. – Było dziś gorąco, więc postanowiłem nico się rozebrać. Pogoda była wręcz idealna do biegania. Nie robie żadnych planów noworocznych, bo to się z reguły nie sprawdza – dodał biegacz.

Panie postawiły na eleganckie stroje. Nie brakowało barwnych sukienek, czy też nakryć głowy.

– Zdecydowałyśmy się wstać od stołu i wystartować (śmiech). A tak naprawdę, to już nasz drugi Bieg Noworoczny. My po prostu uwielbiamy biegać i to jest element naszej codzienności! – powiedziała nam Małgorzata Korzeniowska, która razem z koleżanką krok w krok przemierzała trasę. – Nie było żadnych dylematów czy wybrać imprezę czy bieg, zresztą jedno nie wyklucza drugiego (śmiech). Pogoda była bardzo fajna. Czasami ten padający sprawił się robiło się ślisko, ale to są uroki „Skaryszaka”. Tymi strojami chciałyśmy uczcić pierwszy dzień Nowego Roku – podkreśliła nasza rozmówczyni.

Jako pierwszy linie mety przekroczył triathlonista Maciej Bodnar, który uzyskał czas 17:54. Drugi był Patryk Jakubek z wynikiem 18:31, a trzeci Tomasz Roszkowski z rezultatem 18:33. Wśród pań najlepsza okazała się Emilia Mazek, która trasę pokonała w 20:54. Na drugiej pozycji uplasowała się Martyna Szuba z czasem 22:20. Podium uzupełniła Marta Jastrzębska-Majak z wynikiem 22:38.

Osoby, które w poniedziałek odsypiały jeszcze zabawę sylwestrową mogą wystartować w swoim Biegu Noworocznym. Organizatorzy Grand Prix Warszawy zapraszają 13 stycznia, również do Parku Skaryszewskiego. Wówczas dystans wynosić będzie 8 km. Zapisy trwają – TUTAJ.

RZ

Polecamy również:


Podziel się: