Bieganie, triathlon, przepisy, rodzicielstwo… AMA z Gwen Jorgensen


Opublikowane w śr., 28/03/2018 - 08:47

Mistrzyni olimpijska w triathlonie z Rio Amerykanka Gwen Jorgensen zapowiedziała, że chce zdobyć medal na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio, ale w biegu maratońskim. Ubiegłoroczna deklaracja i zmiana dyscypliny, która wkrótce nastąpiła wzbudziła wielką sensacje wśród kibiców. Kilka dni temu Amerykanka wzięła udział w sesji AMA (Ask Me Anything - Zapytaj o wszystko) w serwisie Reddit.

31-letnia Jorgensen ma już za sobą debiut na królewskim dystansie. W zeszłym roku na ulicach Nowego Jorku uzyskała wynik 2:41:01, co dało jej znakomite 14. miejsce. Po biegu zawodniczka przyznawała, że musi biegać o 20 minut szybciej, żeby walczyć wygraną w serii Abbott World Marathon Majors. Jak widać, ambicje ma spore.

W AMA nie mogło zabraknąć pytania o motywy zmiany konkurencji. Amerykanka wyjaśniła, że w swojej koronnej konkurencji osiągnęła już wszystko i potrzebowała nowej motywacji. Jedynym powodem by pozostać w triathlonie były pieniądze, ale nie chciała, by to one kierowały jej karierą.

Na internetowym czacie dominowały kwestie dotyczące treningu, żywienia, mediów społecznościowych oraz sponsorów. Fani biegaczki przyznali też, że z chęcią kupiliby książkę kucharską jej autorstwa.

 

#FridgeReport Any suggestions for what we should make for dinner?

Post udostępniony przez Gwen Jorgensen (@gwenjorgensen)

Jak zdradziła Jorgensen, myślała już o książce kucharskiej, ale póki co będzie się dzielić przepisami na swojej stronie. Przyznała, że uwielbia obfite śniadania złożone np. z naleśników, gofrów lub albo morcilli (hiszpańskiej kaszanki).

Pytano też chętnie o trening maratoński, który wdrożyła. Zdaniem biegaczki, największym wyzwaniem jest teraz unikanie kontuzji. Przyznała, że częściej budzi się z bólem niż w zdrowiu. Jak pisała internautom, jej najdłuższy trening przed maratonem miał 25 km, a teraz biega po 28 km podczas każdego długiego wybiegania. O swoich sesjach pisała, że czasem potrzebuje wolnych długich wybiegań, a czasem interwałów. Z kolei kiedy ma „łatwiejsze”, dni pracuje nad techniką. – W treningu chodzi o równowagę – podkreśliła.

Zawodniczka przyznała, że póki co nie obrała jeszcze kolejnego celu startowego. Chce najpierw zbudować szybkość na krótszych dystansach, zarówno startując na bieżni jak i na ulicy. Początkującym maratończykom poleciła... znalezienie partnerów treningowych i trenera.

Jorgensen jest młodą mamą. Chętnie pytano o łączenia treningów, regeneracji z wychowywaniem potomstwa. Biegaczka wyznała, że syn Stanley śpi całkiem dobrze. Czasem budzi się kilka razy w ciągu nocy, ale zaraz zasypia gdy ona lub mąż dotkną jego dłoni lub podadzą mu smoczek. Znalezienie czasu na regencję było dla niej wyzwaniem, do tej pory była przyzwyczajona do drzemek w ciągu dnia. Teraz woli ten czas spędzać z synem i być pewna, że ma wszystko czego potrzebuje.

W sesji nie mogło też zabraknąć pytań o triathlon. Pytano np. czy budżet jest problem w rozpoczęciu przygody z tym sportem. Zdaniem Jorgensen, podstawa to rower szosowy, który ma być wszechstronny, kombinezon kąpielowy i buty do biegania. – Nie potrzebne są inne, wymyślne rzeczy – skomentowała Gwen Jorgensen.

Pełny zapis AMA z Gwen Jorgensen znajdziecie TUTAJ.

RZ


Polecamy również:


Podziel się: