"Celuję w TOP5!". Bartłomiej Przedwojewski ściga się w finale Golden Trail Series


Opublikowane w pt., 19/10/2018 - 12:36

Bartłomiej Przedwojewski staje do jednego z najważniejszych startów w dotychczasowej karierze: dziś po południu czeka go prolog, a jutro maraton Otter African Trail Run w Republice Południowej Afryki. To będzie finał prestiżowego Golden Trail Series z udziałem 10 najlepszych kobiet i mężczyzn cyklu.

Zawodnik Salomon Suunto Teamu zapewnił sobie prawo startu w elitarnym gronie dzięki znakomitym występom w majowym Zegama-Aizkorii (zajął w Kraju Basków 3 miejsce) i wrześniowym Ring od Steall (w Szkocji był 6). Do klasyfikacji generalnej liczyły się 3 z 5 biegów cyklu, w międzyczasie Przedwojewski wystartował jeszcze w Sierre-Zinal, ale w szwajcarskich Alpach poszło mu dużo słabiej (był 45). O awansie do 10-osobowego finału Golden Trail Series decydował start w Szkocji, na szczęście zakończony powodzeniem.

– Czuję się naprawdę w znakomitej dyspozycji, najlepszej od dawna – powiedział nam Bartłomiej Przedwojewski kilka godzin przed startem do Prologu imprezy finałowej w RPA. – Jestem tylko trochę wymęczony 24-godzinną podróżą z Londynu przez Dubaj do Kapsztadu, ale podobnie mieli inni zawodnicy, a poza tym jesteśmy w RPA już od wtorku – dodał.

Cały wyjazd elity cyklu jest znakomicie zorganizowany, zaplanowany od A do Z. Po przylocie do Kapsztadu 20 finalistów (kobiety i mężczyźni) zostali zakwaterowani w jednym hotelu, razem trenują, zwiedzają mają wspólne posiłki. – Czuję się rewelacyjnie będąc w towarzystwie najlepszych biegaczy świata – mówi wrocławianin. Liderem Golden Trail Series jest Kilian Jornet, jedno nazwisko Katalończyka wystarczy za wszystko.

Golden Trail Series - klasyfikacja przed finałem

Po przylocie do Kapsztadu, finaliści GTS mieli rozruch w okolicy, a następnego dnia wycieczkę biegową na panującą nad Kapsztadem Górę Stołową, symbol miasta nieopodal Przylądka Dobrej Nadziei. Okolica bajkowa. – Taka sama jest atmosfera w naszej grupie: luźna, serdeczna, kompletnie bez spiny, chociaż za chwilę będziemy ze sobą rywalizowali. Ale na razie tego się jeszcze nie czuje – opowiada Bartek Przedwojewski.

Wczoraj uczestnicy Golden Trail Series zostali przewiezieni (8 godzin busem) na miejsce zawodów w Nature Valley. Finał cyklu odbędzie się w ramach Otter African Trail Run. Dziś prolog tej imprezy, który wyłoni elitę jutrzejszej rywalizacji: 24 mężczyzn i 16 kobiet, które wyruszą z pierwszej linii, 30 minut przed resztą uczestników. – Formuła prologu to dla mnie całkowita nowość – mówi Bartłomiej Przedwojewski. – Dystans to 5 km, szybką, dość techniczną trasą. Każdy startuje kiedy chce, w przeciągu 5 godzin. Wspomniana elita (24+16) powstanie na podstawie czasów uzyskanych w indywidualnym biegu. Trzeba będzie „polecieć” bardzo mocno, bo wyniki uzyskane przez zawodników zostaną ujawnione dopiero po zakończeniu prologu, nikt nie będzie wiedział, jak pobiegli rywale – tłumaczy zasady rywalizacji Polak.

A jutro znowu bieg na „maksa”, tym razem już w zasadniczych zawodach. – Wyłoniona w prologu elita wystartuje wcześniej, bo trasa maratonu jest bardzo wąska i trudna technicznie, niełatwo na niej o wyprzedzanie – mówi Przedwojewski. – I ciekawostka: biegniemy wzdłuż wybrzeża oceanu i choć ani razu nie wzniesiemy się powyżej 200 m n.p.m., łączne przewyższenie na całej trasie to 2600 m! Cały czas będziemy biegać góra-dół, góra-dół…

Zdecydowanym faworytem do zwycięstwa w cyklu Golden Trail Series jest Kilian Jornet. Przewaga Katalończyka nad 9 rywalami z finału jest ogromna, w RPA musiałoby się zdarzyć jakieś nieszczęście, żeby nie triumfował. Norweg Stian Angermund i rekordzista trasy Szwajcar Marc Lauenstein też wydają się pewni miejsc na podium, ale dalej… stawka bardzo się spłaszcza.

Bartłomiej Przedwojewski zakwalifikował się do finału jako ostatni, 10 zawodnik, ale do poprzedzających rywali traci bardzo niewiele, a jego forma i obecna dyspozycja napawają biegacza Salomon Suunto Teamu dużym optymizmem. Jest przed zawodami nastawiony bardzo bojowo. – Chcę być w TOP 5, taki mam cel na sobotni start! – mówi bez ogródek.

Cichym faworytem Bartka na sobotę jest – oprócz, oczywiście, „dominatora” Kiliana – francuski biegacz Alexis Sevennec. – Trasa będzie mu sprzyjała, bo jest rewelacyjny na trudnych, technicznych szlakach. Biegałem z nim na Ring of Steall w Szkocji, trenowaliśmy razem teraz w RPA i… na krótkich technicznych odcinkach odchodzi jak pociąg ekspresowy! – zachwyca się rywalem nasz jedynak w finale Golden Trail Series. Sam jednak też chce zostawić w elitarnej stawce mocny ślad. Trzymajmy zatem kciuki!

Otter African Trail Run:

  • dystans: 42,195 km
  • przewyższenie: 2600 m+
  • rekord trasy mężczyzn: 3:54:52 Marc Lauenstein (Szwajcaria) w 2016 r.
  • rekord trasy kobiet: 4:49:45 Robyn Owen (RPA) w 2016 r.
  • nagroda dla każdego uczestnika finału GTS: 5000 euro
  • strona internetowa imprezy

Piotr Falkowski

zdj. Jordi Saragossa - fotògraf, salomonrunning.pl


 

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce