Chiński biegacz jak „Kevin sam w domu” pokonał 50 km wokół salonu


Opublikowane w pt., 14/02/2020 - 13:02

Mieszaniec chińskiego Hangzhou przebył 50 km bez wychodzenia z mieszkania. Trasa tego nietypowego „ultramaratonu” składała się z 6250 okrążeń prowadzących przez salon. W czterech ścianach uwięziła go panująca epidemia koronawirusa.

Pan Shancu, bo tak nazywa się ten amator biegania, nie mógł już usiedzieć w miejscu. Szalejący wirus sprawił, że jemu i milionom jego rodaków zakazano wychodzić z domów. Jak przyznaje od tygodni jest uwięziony w mieszkaniu. Oficjalnie miasto zostało zamknięte 5 lutego, tak aby ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby.

Korzystając z wolnego czasu postanowił oddać się swojej pasji. Tym razem zamiast ulubionych tras, musiał wystarczyć mu kawałek podłogi. Biegacz twierdzi, że każde okrążenie miało ok. 8 metrów. Biegał tak od ściany do ściany. Ostatecznie dystans miał pokonać w 4:48:44. Cieszył się z tego, że jest zmęczony i spocony. 

Podany przez niego wynik nasuwa pewną wątpliwość, bo z takim rezultatem pan Shancu zająłby w zeszłym roku w Pabianicach podczas biegu na 50 km wysokie 10. miejsce, wyprzedzając zawodników którzy nie biegali przecież po 8 metrowej pętli w domu. Oczywiście jest szansa, że faktycznie bieg miał miejsce i nie jest to propagandy chwyt.

W Polsce kilka lat temu odbyła się prawdziwa sztafeta w pokoju. W bloku na warszawskim Ursynowie wokół małego stołu na zmianę biegała grupa znajomych m.in. Martyna Wiśniewska, Piotr Bętkowski, Kamil Leśniak i Dominika Stelmach. Żeby pokonać dystans maratoński musieli przebyć 8439 rund. Łącznie uzyskali czas 7:44:03.

–  Czasem jeszcze wspominamy tamto wydarzenie. Wtedy było minus 25 stopni Celsjusza i dlatego zdecydowaliśmy się na organizację takiego maratonu wokół stołu. Tak, były takie zimy. A najtrudniejsze było obciążenie jednej nogi i liczenie kolejnych okrążeni - mówiła Dominika Stelmach.

Na początku lutego wirus z chińskiego Wuhan został uznany przez Światową Organizację Zdrowia za zagrożenie dla zdrowia publicznego. Odwołanych zostało wiele imprez w tym lekkoatletyczne Halowe Mistrzostwa Świata w Nankinie. Niestety, wciąż rośnie liczby zachorowań i zgonów. Wykryte są już ponad 64 tys. przypadki. W samej tylko prowincji Hubei zmarły 1318 osoby. Wszystko wskazuje, że sytuacja szybko nie będzie zażegnana. WHO poinformowało, że pracę nad szczepionką mogą potrwać 18 miesięcy.

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce