„Dawno mnie tu nie było”. Ambasador na 6. Grand Prix Dziewiczej Góry w Biegach Górskich


Opublikowane w pon., 13/01/2020 - 12:06

W sobotę, na zaproszenie kolegów z audycji radiowej „Bez Zadyszki – audycja dla biegaczy” emitowanej w Radiu Poznań miałem przyjemność uczestniczyć w zawodach z cyklu Grand Prix Dziewiczej Góry w Biegach Górskich. A że ostatni raz biegłem tu pięć lat temu, tym chętniej przyjąłem zaproszenie.

Udział w biegu można więc nazwać spontanicznym i nieplanowanym. Oczywiście trasę na której były rozgrywane zawody, z całkiem dużą sumą przewyższeń, znam bardzo dobrze, bo to właśnie ona była w zeszłym roku moim głównym miejscem treningów w czasie przygotowań do 100-kilometrowego Biegu 7 Dolin w Krynicy.

Dziesięciokilometrowa trasa obejmowała dwie pętle wokół Dziewiczej Góry, a w jej trakcie 4 razy „wdrapywaliśmy się” na jej szczyt i 2 razy ostro zbiegaliśmy.

Nie miałem konkretnego planu, ani założenie na bieg, po prostu chciałem potraktować go jako mocną jednostkę treningową w przygotowaniach do 13. Poznań Półmaratonu. Wiedziałem mniej więcej jakim tempem będę chciał biec i jakiego czau na mecie mogę się spodziewać, ale to były tylko przewidywania.

Biegło się bardzo dobrze, momentami nie będę ukrywał było ciężko. Od samego początku trzymałem założone tempo kontrolując sytuację. Wiedziałem, że w trakcie tej nie łatwej trasy, czekają na mnie trudne odcinki i będzie bolało, i że muszę zwrócić szczególną uwagę na ten ostry zbieg, o którym wspominałem, bo o kontuzje tam nie trudno.

Pogoda dopisała i nie było niespodzianek w trakcie, a to przecież drugi tydzień stycznia więc teoretycznie powinien być śnieg może i nawet lód. Na mecie czekała na mnie cudowna żona, która póki nie wyleczy swojej kontuzji, dzielnie mi kibicuje.

Ostatecznie dobiegłem jako szósty zawodnik open i pierwszy w swojej kategorii wiekowej, z czasem 43:53. To jeden z moich bardziej wartościowych wyników na tej trasie i to bardzo cieszy.

To był bardzo przyjemny poranek i udany start, z dobrym przetarciem. Spotkaliśmy wielu znajomych i czuję, że muszę tu częściej wpadać.

Piotr Kotkowski, Ambasador Festiwalu Biegów


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce