„Diamentowa afera” - burza wśród lekkoatletów po decyzji ligi


Opublikowane w pt., 08/11/2019 - 08:44

Gwiazdy bieżni zabrały głos w sprawie usunięcia kilku konkurencji z programu lekkoatletycznej Ligi Mistrzów. Organizatorzy Diamentowej Ligi tłumaczą się ograniczeniami w transmisji i chęcią stworzenia wizytówki dla królowej sportu. Zawodnicy uważają jednak, że nie tędy droga.

Z programu wykreślono biegi przez przeszkody, trójskok i rzut dyskiem, które uzyskały najniższy wynik w przeprowadzonej ankiecie wśród kibiców. Usunięto także bieg na 200 m, bo uznano, że dystans kolidowałby ze sprintem na 100 m. Zwłaszcza w roku olimpijskim. Co prawda te konkurencje zagoszczą podczas kilku mityngów, ale w części dodatkowej i nie będą zaliczane do finału w Zurychu

Taka decyzja niezbyt spodobała się sportowcom, którzy przez lata byli gwiazdami Diamentowej Ligi. Wśród nich jest m.in. Amerykanka Emma Coburn – mistrzyni świata w biegu na 3000 m z przeszkodami z Londynu. Jej zdaniem pozbywanie się konkurencji nie jest dobrą drogą do podniesienia widowiskowości. Zwłaszcza, że biegi są ekscytujące i atrakcyjne. Należy je jedynie dobrze pokazać i wyjaśnić. Uważa, że podejmowany przez nią wysiłek i wkład w promowanie Diamentowej Ligi nic nie znaczą.

Co więcej, od najbliższego sezonu jedynym biegiem długim w programie Diamentowej Ligi będzie 3000 m. Już wcześniej w imię walki o „lepszy przekaz telewizyjny” zrezygnowano z rozgrywania 5000 m. Gdyby zmiany obowiązywały wcześniej, finał ligi z 2017 roku i rewanż Mo Faraha za mistrzostwa w Londynie, pewnie by się nie wydarzył.

Powodów do radości nie mają także sprinterzy, a to z powodu usunięcia 200 m. To tu ostatnio oglądać można było popisy Amerykanina Noaha Lylesa – aktualnego mistrza świata, który w swojej karierze wygrał 12 mityngów Diamentowej Ligi z czego aż 10 na wspomnianym dystansie. 

Jedna z kobiecych gwiazd tego dystansu Holenderka Dafne Schippers – wicemistrzyni olimpijska z Rio w biegu na 200 m napisała, że jest zmieszana po decyzji IAAF. We wspomnianych badaniach przeprowadzonych przez Diamentową Ligę 200 m znalazło się wśród jednych z najpopularniejszych konkurencji. Mimo to zabrakło dla nich miejsca w nowym sezonie.

Jedna z legend lekkiej atletyki Amerykanin Carl Lewis – wielokrotny mistrz olimpijski w biegu na 100 m i w skoku w dal, proponuje nawet stworzenie własnej światowej ligi. Jak pisze już w 1997 roku uważał, że Złota Liga, która później stała się Diamentową, może być katastrofą dla tego sportu.

Przypomnijmy, że w 2020 roku IAAF planuje organizację kolejnego cyklu – World Athletics Continental Tour, w którym znaleźć mają się m.in. konkurencje dla których zabrakło miejsce w Diamentowej Lidze.

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce