Diamentowa Liga uwierała Sztokholm?


Opublikowane w sob., 21/09/2019 - 07:43

Organizatorzy zawodów Diamentowej Ligi w Sztokholmie ogłosili, że zgodnie z planowanymi zmianami przyszłoroczny cykl odbędzie się z ominięciem stolicy Szwecji.

Organizatorzy są z takiego obrotu sprawy... zadowoleni. Zdaniem dyrektora mityngu Jana Kowalskiego, wyjście z cyklu oznacza odzyskanie swobody i pozwoli organizować zawody według własnej inwencji bez ograniczeń wynikających z wymogów Diamentowej Ligii. Dotyczy to zarówno sposobu przeprowadzania zawodów, jak i niezależnych decyzji o wydawaniu środków finansowych.

Zawody na stadionie olimpijskim w Sztokholmie odbywają się od 1912 r. Mityng, który stał się częścią Diamentowej Ligi, pierwszy raz został zorganizowany w 1967 r. Początkowo odbywał się pod nazwą DN-Galan, później pod nazwą sponsora - Bauhausgalan.

Ciągłość mitingów na stadionie olimpijskim zostanie utrzymana. Kolejna Gala ma się odbyć 24 maja 2020 r. Zdaniem organizatorów, niezależność od Diamentowej Ligi nie spowoduje obniżenia sportowego poziomu zawodów. Już teraz zapowiadają udział m. in. Armanda Duplantisa, mistrza świata juniorów i mistrza Europy w skoku o tycze oraz Daniela Stahla - dyskobola, wicemistrza świata.

Brak Sztokholmu w kalendarzu Diamentowej Ligi to część większej reformy tego cyklu. Według planów omawianych od początku roku, kolejny sezon przywitamy zmniejszeniem liczby spotkań do 13. Zakończeniem będzie jednodniowy finał w Zurichu.

Mniej będzie również konkurencji - do 24 w każdym mityngu. Skutkiem tej ostatniej decyzji jest m. in. rezygnacja z rozgrywania biegów na dystansie 5000 m. Decyzje w sprawie ostatecznego kształtu przyszłorocznej Diamentowej Ligi poznamy za tydzień, po spotkaniu IAAF podczas mistrzostw świata w Dosze.

IB

fot. stockholm.diamondleague.com


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce