Doświadczenie procentuje. Polka wygrywa Eilat Desert Marathon! Polacy najliczniejszą nacją!


Podczas Eilat Desert Marathon, który odbył się ostatniego dnia listopada, Polacy byli najliczniejszą grupą spoza Izraela. Nasi rodacy świetnie poradzili sobie z trudnymi warunkami na trasie i zmianą klimatu. W pierwszej dwudziestce uplasowało się aż czworo Polaków a Karolina Waśniewska zwyciężyła wśród pań, zajmując jednocześnie świetne, dziewiąte miejsce open.

Pustynny maraton Karolina Waśniewska – wicemistrzyni Polski w maratonie z tego roku, ukończyła w czasie 3:18:44, tracąc do zwycięzcy nieco ponad 32 minuty (Sammy David, 2:44:16).

- Maraton to dystans, który biegam najchętniej. Jednak to był mój dziewiąty maraton w tym roku, w dodatku na roztrenowaniu, więc nie liczyłam na wygraną. Potraktowałam go jako wybieganie podczas wypoczynku – przyznała zwyciężczyni. - Zaczęłam bardzo spokojnie, na 7 km byłam na drugiej pozycji, z dość dużą stratą do pierwszej i cały czas tracąc. Jednak to maraton i gdzieś w głowie miałam przeczucie, że mocne ruszenie może faworytkę sporo kosztować. Tak było. Minęłam ją na 32 km i już nie pozwoliłam, żeby coś się zmieniło – relacjonowała. Taktyka była skuteczna, bo rywalka dotarła do mety ponad 12 minut po Polce.

Jak biega się w Izraelu? - Trasa była bardzo wymagająca, bo nie dość, że przewyższenia rzędu 300 m, to jeszcze piaszczyste podłoże, wymagało niemało siły, by wytrwać do końca bez utraty prędkości. Z pogodą nie miałam problemu, gorzej było z wypoczynkiem po podróży. W hotelu byliśmy około 23, a o 6 rano start. Pogoda raczej mi pomogła, ponieważ lubię ciepłe klimaty – zdradziła Waśniewska.

 

Jednak dla większości zawodników z Polski to pogoda była decydująca. Nagły przeskok z mrozów do ponad 25 stopni na trasie biegu okazał się sporym wyzwaniem. Organizatorzy zaplanowali start na godzinę 6:00, jeszcze przed wschodem słońca, ale gorąca i tak nie dało się ominąć.

- Podszedłem do sprawy na luzie, traktując to przede wszystkim jako przygodę. Czułem jednak ogromny szacunek do trasy i temperatury, wiedziałem że będą to czynniki decydujące bardziej niż samo przygotowanie do pokonania dystansu 42 kilometrów – przyznał Karol Olszański, który na maraton przyleciał z Polski z grupą przyjaciół. Start miał być ukoronowaniem sezonu, wisienką na torcie. I tak było.

Uczestników zachwyciły zarówno malownicza trasa, jak i sama organizacja imprezy. - Organizacja była na poziomie kosmicznym, prawdziwe show, jakiego jeszcze nigdy wcześniej na żadnym biegu nie widziałem! Począwszy od wioski maratońskiej, przez prezentację trasy, pasta party, występy artystów, przemarsz przez centrum miasta z flagami narodowymi, po przygotowanie trasy, jej obsługę i zakończenie imprezy z epickim after party. Czy chciałbym wrócić na trasę Eilat Desert Marathon? Zdecydowanie tak! I mam nadzieję, że uda się ten plan zrealizować.

Pustynny maraton w regulaminowym czasie 7 godzin ukończyły 423 osoby. Ponad tysiąc wystartowało w półmaratonie a niemal 900 osób wybrało biegi towarzyszące na dystansach 5 i 10 km. Wyniki wszystkich Polaków można sprawdzić TUTAJ.

Kolejna edycja biegu odbędzie się w piątek 29.11.2019. Zapisy zostały już uruchomione (TUTAJ).

KM


Polecamy również:


Podziel się: