Etapowy Maraton Pokoju: Wspominali polskich bohaterów bitwy pod Falaise [ZDJĘCIA]


Opublikowane w czw., 08/08/2019 - 08:52

7 sierpnia 1944 r. rozpoczęła się bitwa pod Falaise. W walkach wzięła udział polska 1 Dywizja Pancerna. Po wielu dniach natarcia, Polacy zniszczyli 55 czołgów, 44 dział polowych, ponad 200 pojazdów i pojmali 5 113 jeńców. W walkach zginęło 325 polskich żołnierzy, a ponad 1000 zostało rannych.

Te wydarzenia w środę, 7 sierpnia br. przypomnieli biegacze, którzy pod Centrum Olimpijskim w Warszawie wystartowali w Biegu Bitwy pod Falaise – szóstym etapie Etapowego Maratonu Pokoju. Niestety miejsce startera pozostało puste. 100-letni uczestnik tamtej bitwy nie dotarł na start z powodów zdrowotnych. Zawodnicy żałowali, że nie doszło do tego spotkania, liczyli na bezpośrednią relację z przebiegu bitwy.

Najszybszym zawodnikiem biegu został Paweł Olszewski, który w stołecznym cyklu startował po raz pierwszy. Linię mety przekroczył z czasem 17:23.

– Jestem tu pierwszy raz. Uwielbiam takie trasy, nie do zwiedzania tylko do biegania. Ma być płasko i prosto. Tutaj tylko te nawrotki przeszkadzały, ale nie można mieć wszystkiego. Jak na trzy dni po obozie treningowym, to czas mogę uznać za przyzwoity. Właściwie bardziej przyjechałem tu na trening niż po jakieś życiówki. Niestety Wojtek (Skory - red.) narzucił równe tempo i trzeba było się tego trzymać – relacjonował zwycięzca.

Drugie miejsce, z rezultatem 17:25, zajął Marcin Wysocki, który z cyklem miał okazję zapoznać się już wcześniej.

– To mój czwarty start tutaj. Lubię atmosferę tych biegów. Nie bez znaczenia jest również wieczorowa pora. Dzięki temu upał nie jest zbyt męczący. Przyjechałem tu zrobić trening tempowy i mogę być z niego zadowolony – mówił nam Marcin.

Zadowolony był również Wojtek Skory, który tym razem zajął trzecie miejsce z czasem 17:39.

– Jestem jeszcze zmęczony po niedzieli. Startowałem w dwuosobowej sztafecie w Ultramaratonie Powstańca. Przebiegłem tam 30 km i czuję to jeszcze dzisiaj. Zacząłem wolniej niż zazwyczaj. Po prostu bałem się o zdrowie. Nie jestem przyzwyczajony do dłuższych biegów, ale kolega na mnie liczył i udało nam się stanąć dwa razy na podium. Dzisiaj więc z trzeciego miejsca też jestem zadowolony, a rywale byli bardzo mocni – podsumował swój start Wojtek Skory.

Wśród pań triumfowała Agnieszka Żuraniewska z wynikiem 21:28. Kolejne miejsca na podium zajęły Monika Gańsk Karamon (22:31) i Magdalena Kocieńska (23:20).

IB


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce