Francuzka pozowała z napisem „Biegamy czysto”, właśnie złapali ją na dopingu


Opublikowane w śr., 20/11/2019 - 15:26

Na zażywaniu niedozwolonych substancji zatrzymano kolejną biegaczkę – w organizmie Ophelie Claude-Boxberger wykryto EPO.

Według informacji z francuskich mediów zawodniczka miała przejść kontrolę 18 września jeszcze przed mistrzostwami świata w Dosze. Na samej imprezie jednak nie zabłysnęła. W biegu eliminacyjnym na 3000 m z przeszkodami zajęła ostatnie 14. miejsce z czasem 10.05,10. Kilka tygodni wcześniej startowała w Bydgoszczy podczas Drużynowych Mistrzostw Europy, gdzie była 6. z wynikiem 9.54,66, a przegrała tylko z Polką Alicją Konieczek.

31-letnia zawodniczka jest wielokrotną mistrzynią Francji w biegu na 1500 m i na 3000 m z przeszkodami. Brała udział najważniejszych imprezach: mistrzostwach Europy, mityngach z cyklu Diamentowej Ligi. Jej rekord życiowy w biegu ulicznym na 10 km wynosił 32 minuty i 35 sekund z 2019 roku.

Na początku listopada zaczęło się wstępne śledztwo w sprawie Claude-Boxberger. Przeszukano dom zawodniczki i zabezpieczono dokumentację medyczną. Wszystko wskazuje, że Francuzka poprosi o weryfikację próbki B. Grozi jej do czterech lat dyskwalifikacji.

W ostatnim czasie we Francji pojawiły się oskarżenia wobec mistrza Europy na 10 000 m Morhada Amdouniego, od którego dostawca środków dopingujących, za pomocą… mediów społecznościowych, miał domagać się zapłaty za EPO i hormon wzrostu.

Kolejną osobą jest Clemence Calvin, którą tymczasowo zawieszono w kwietniu. Jeszcze wiosną w Marrakeszu uchylała się od kontroli antydopingowej. Mimo kontrowersji sąd pozwolił jej pobiec w Maratonie Paryskim, w którym ustanowiła rekord Francji – 2:23.41. 

Jedna z francuskich biegaczek Liv Westphal (z lewej) opublikowała wymowne zdjęcie, na którym stoi m. in. w towarzystwie wspomnianej Claude-Boxberger (z prawej) i trzymają napis #WeRunClean ( „Biegamy czysto”). Zawodniczka oświadczyła, że została zdradzona i ma nadzieje, że wreszcie może walczyć na równych warunkach.

Francuska Agencja Antydopingowa w tym roku przeszła poważną reformę i kontynuuje zmiany. A wszystko to z myślą o igrzyskach w 2024 roku. Obecnie nie tylko zawodnicy z poziomu pierwszej reprezentacji, ale też i krajowego, muszą zgłaszać miejsce swojego pobytu. Wszystko po to, żeby umożliwić kontrolę antydopingową poza zawodami.

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce