Gdy cztery lata to za mało… Salome Jerono Biwott ukarana


Opublikowane w czw., 18/07/2019 - 16:15

Aż osiem lat potrwa przerwa w startach kenijskiej maratonki Salome Jerono Biwott, o której zawieszeniu informowaliśmy pod koniec czerwca.

Dla 36-letniej biegaczki oznacza to koniec „kariery”. Po wiosennym maratonie maratonie w San Paulo w jej organizmie wykryto zakazany steryd anaboliczny norandrosteron. W Bazyli zajął ona drugie miejsce, z czasem 2:37.33.

Rekord życiowy Biwott to 2:30:47 z Hanoweru z 2016 roku. Dyskwalifikacja, ze wszystkimi konserwacjami, obowiązuje od 5 czerwca. Ze sportowych tabel znikną wyniki biegaczki datowane na 7 kwietnia i później.

Na tak wysoką karę biegaczka pracowała sumiennie, bo już drugi raz została przyłapana na stosowaniu dopingu. Została potraktowana jako recydywistka. W 2012 roku ukarano ją na dwa lata po zwycięskim maratonie w Nairobi.

Salome Jerono Biwotta to kolejne nazwisko na liście wstydu kenijskich biegów. W ostatnich miesiącach unieważniono wyniki m.in. rekordzisty świata w półmaratonie Abrahama Kiptuma, Cyrus Rutto czy rodzeństwa Eunice i Felix Kirwa.

W sumie w ostatnich latach dyskwalifikacją objęto dziesięcioro biegaczy z Kenii, m.in. zwyciężczynię maratonu w Tokio Sarah Chepchirchir, trzykrotnego mistrza świata na 1500m Asabela Kipropa (odwołał się do Trybunału w Lozannie), Hilary Kepkosgei Yego, Samsona Mungai Kagia, Lucy Kabuu czy mistrzynię olimpijską Jemimę Sumgong.

RZ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce