Gliwice rozpoczynają nowy sezon z rekordem! [ZDJĘCIA]

  • Biegająca Polska i Świat

Rekordowo rozpoczął się piąty sezon Gliwickiej Parkowej Prowokacji Biegowej. Na starcie stanęło 557 osób: dokładnie 400 biegaczy i 157 kijkarzy. I to nie koniec rekordów. Impreza zbliża się do jubileuszu. Za miesiąc będzie świętować 50-tą odsłonę.

Chociaż istnieje w biegowych kalendarzach już ponad cztery lata, nie nudzi się. Nie jest tak, że ktoś już „zaliczył” Prowokację, zdobył statuetkę i ma to z głowy. Przeciwnie: ci, którzy zawitali w minionym sezonie, wracają w kolejnym. Często przyciągają jeszcze rodzinę i znajomych. To pewien fenomen. Cykl się nie przejadł i świetnie radzi sobie w zestawieniu z innymi imprezami, które coraz gęściej zapełniają biegowy kalendarz.

Kolejny raz uczestnicy mieli do wyboru zarówno dyscyplinę, jak i dystans. Mogli biec lub maszerować, pokonując nieco ponad 4 km lub ich wielokrotność, aż do półmaratonu. Połowę królewskiego dystansu wybrała jedna piąta biegaczy. 40% zdecydowało się na jedno okrążenie. W tej grupie było szczególnie dużo dzieci i młodzieży, na co zwraca uwagę organizator. 25 młodych zawodników nie ukończyło nawet 10 lat a 38 zostało sklasyfikowanych w kategorii K/M10. To świetnie obrazuje, że Gliwicka Parkowa Prowokacja Biegowa jest imprezą, którą chętnie wybierają całe rodziny.

Dla wielu osób start w Prowokacji to realizacja noworocznego postanowienia. Inni nie potrzebowali postanowień, żeby wstać w sobotni poranek i wybrać się do parku: – Dałem się po prostu sprowokować – przyznał ze śmiechem Ryszard Wawrzak. – Mimo porannego chłodu na starcie w Parku Chorzowskim zjawiło się ponad pół tysiąca biegaczy i narciarzy bez nart, z kijkami. A jak tylko się zjawiliśmy, od razu wyszło słońce i tak już było do końca – mówił, potwierdzając słynną legendę imprezy. Od początku jej istnienia nigdy nie zdarzyła się brzydka pogoda ani deszcz. – Gliwice powinny być dumne z tej cyklicznej imprezy. Brawo organizatorzy, brawo biegacze!

Nowy sezon to okazja nie tylko do realizacji postanowień, ale też powrotów: – U mnie akurat postanowień noworocznych nie było, raczej kontynuuję to, co rozpoczęłam już w zeszłym roku. Na Prowokację wracam, bo miałam rok pauzy. Jakkolwiek rok 2016 zakończyłam statuetką tego biegu. Wracam z wielką ochotą, bo to najmilsza, najbardziej sympatyczna impreza biegowa w okolicy – mówiła Brygida Vega Zumeta. – Dziś ludzi było mnóstwo, pogoda cudowna, choć trasa skuta lodem, więc trzeba było naprawdę uważać na każdy krok. Acz było mnóstwo osób które mimo to biegły w tempie zawrotnym. Ja dzisiaj zaczęłam od jednej pętli, prawdopodobnie w miarę wzrostu kondycji będę zwiększać dystans – zadeklarowała.

Po biegu na wszystkich czekała legendarna prowokacyjna herbata, kiełbasa z ogniska oraz baton, będący jednocześnie losem na loterii. Szczęśliwcy, którzy wylosowali zielony, zabrali do domów upominki.

Kolejna, jubileuszowa Gliwicka Parkowa Prowokacja Biegowa odbędzie się 24 lutego.

KM

PARTNERZY 2025

PARTNERZY MEDIALNI 2025