Grand Prix Żoliborza na mecie. Zwycięzcy z hattrickiem [ZDJĘCIA]


Opublikowane w śr., 23/05/2018 - 22:01

W środku tygodnia, niemal o tej samej porze, rozegrano w Warszawie dwie imprezy biegowe - finał Grand Prix Żoliborza i Warsaw Track Cup. Terminarz był napięty jak podczas weekendu, na szczęście nie straciła na tym frekwencja. W żoliborskim finale uczestniczyło blisko 190 osób.

Na Bulwarach Wiślanych rozegrano trzeci i zarazem ostatni etap zielonego, żoliborskiego Grand Prix. Uczestnicy do pokonania mieli 10-kilometrową trasę składająca się z dwóch rund. Ci którzy biegli w poprzednim etapie, rozgrywanym na początku maja, doskonale znali przebieg ścieżki.

Wśród startujących były głównie osoby, które musiały ukończyć finał, by zostać sklasyfikowanym w „generalce” cyklu. Zgodnie z regulaminem, aby mieć szansę na podium w którejś z kategorii, trzeba było ukończyć wszystkie trzy biegi. Nie brakowało jednak też biegaczy, którzy w środę wystartowali treningowo. Nie mając już szans na skompletowanie wszystkich biegów, pracowali nad formą choćby do Biegu Powstania Warszawskiego.

Triumfatorzy tegorocznej edycji znani byli już praktycznie przed finałowym biegiem. Tylko pech mógł pozbawić wygranej Sebastiana Polaka, który miał ok. 2 minut przewagi nad Tomaszem Mikulskim. Popularny „Słonik” zatroszczył się jednak o emocje, niemal do ostatniej chwili będąc nieobecnym na starcie. Spekulowano, że może go zabraknąć, ale nic z tego. Sebastian nie tylko stanął na kresce, ale też - po raz kolejny - okazał się najlepszy w stawce. Tym razem uzyskał wynik 34:23.

– Jakoś później wyszedłem z pracy. Musiałem też wyjść z psem i tak się wszystko opóźniło. Dodatkowo zapomniałem swojego numeru i musiałem się wybrać do biura zawodów. Wszystko na ostatnią chwilę.... Ale powiem szczerze, że nie kalkulowałem jaka jest moja przewaga. Każdy bieg traktowałem osobno. Zawsze chce biec mocno i po swojemu. Pierwszą pętle chciałem ruszyć tak na 80 procent, a później przyspieszyć – relacjonował na mecie Sebastian Polak.

– Ciesze się, że udało się wygrać. Nie pamiętam który to raz. Śmieje się, że wygrywam tu co dwa lata. Zobaczymy kto wystartuje za rok (śmiech) – żartował triumfator.

W rywalizacji pań po dwóch biegach prowadziła Joanna Dubińska, która miała ponad minutę przewagi nad drugą w klasyfikacji Anną Szewczykowską.

Początkowo bieg prowadziła Małgorzata Mejka, która chciała wskoczyć na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Ostatecznie liderka klasyfikacji generalnej wygrała też trzeci bieg, pokonując trasę w 41:45.

– To jest mój najlepszy wynik na 10 km! Mam nadzieje, że uda mi się powtórzyć to na atestowanej trasie, a nawet poprawić. Ciesze się z wygranej, ale dla mnie sukcesy to poprawianie życiówek.... Dziś do 6. kilometra byłam druga, ale musiałabym zrobić bardzo słaby czas żeby stracić prowadzenie w cyklu – mówiła na mecie Joanna Dubińska.

– Chciałabym podziękować trenerowi Krzyśkowi Orzeszkowi, który we mnie wierzył i motywował. To jego zasługa. Przygotowuje się już do jesiennego maratonu. W Warszawie chciałabym uzyskać jakiś fajny wynik – dodała Joanna Dubińska.

Grand Prix Żoliborza to cykl trzech imprez rozgrywanych na dystansach 5 i 10 km. Po biegu na uczestników zmagań czekały medale w kształcie puzzli, oraz tradycyjnie babeczki.

GP Żoliborza 2018 - 3. etap wyniki:

Mężczyźni:

1. Sebastian Polak – 34:21
2. Tomasz Mikulski – 35:15
3. Michał Orzeł -35:40

Kobiety:

1. Joanna Dubińska – 41:45
2. Małgorzata Mejka – 42:56
3. Anna Szewczykowska – 43:14

Klasyfikacja generalna:

Mężczyźni:

1. Sebastian Polak
2.Tomasz Mikulski
3. Michał Orzeł

Kobiety

1. Joanna Dubińska
2. Anna Szewczykowska
3. Małgorzata Mejka

Pełne wyniki: TUTAJ

RZ


Polecamy również:


Podziel się: