Henryk Szost będzie trenował amatorów. "Ciekawa sprawa"


Rekordzista Polski w maratonie, trzykrotny Mistrz Polski i olimpijczyk Henryk Szost zaprosi do współpracy grupę biegaczy amatorów. Póki co nie myśli o stworzeniu zespołu, który np. startowałby pod jego nazwiskiem, ale nie wyklucza takiej możliwości.

Utytułowany zawodnik będzie się opiekował grupą maksymalnie 15 osób. Wąskie grono ma zapewnić komfort i stałe monitorowanie postępów u podopiecznych. Każdy plan treningowy ma być tworzony osobiście przez Henryka.

– Ten pomysł chodził za mną dosyć długo. Od dwóch lat pomagam 40-letniemu amatorowi, który robi duże postępy. Mimo trudnej pracy fizycznej, którą on wykonuje złamał 40 minut na 10 km. Jest to całkiem niezły wynik na ten wiek, pracę zawodową i warunki, w jakich może trenować. Ten biegacz ćwiczy tylko po godzinie 20, muszę, więc wszystko ustalić pod tę okoliczność. Ważne w treningu z amatorami jest, żeby nie trzymać się sztywno planu. Trzeba dostosować się do trybu życia – powiedział nam Henryk Szost.

– Uważam, że trening dla amatorów to ciekawa sprawa. Mogę przekazać swoje doświadczenie, a mam je spore. Pracowałem z wieloma trenerami o dobrej renomie – dodał biegacz WKS Grunwald Poznań.

Jak wyjaśnia dalej, chciałby bazować na kontakcie mailowym czy telefoniczny. – Ja trenuję podobnie. Można powiedzieć, że przez ostatnie cztery lata trenera widziałem trzy razy (śmiech). Najważniejsze jest to, żeby było zaufanie i żeby trening był wykonywany. Istotna jest też analiza treningu, a nie to czy trener patrzy czy nie. Część szkoleniowców nacisk kładzie na technikę biegu, ale u każdego są jakieś wady. Próby ich wyeliminowania u amatora mogą skończyć się kontuzjami. Jeśli ktoś ma poważne problemy, to możemy je poprawić. Ale najważniejszy jest cel – wskazuje maratończyk.

Chętnych do wspólnych treningów z Henrykiem Szostem nie brakuje. Osoby zgłaszające się mają różne rekordy życiowe. Chcą jednak poprawiać się i osiągnąć coraz lepsze wyniki.

– Odzew jest bardzo duży. Jednak nie interesuje mnie trenowanie licznej grupy. Chce zająć się mniejszą grupą, taką pomiędzy 10 a 15 osób. To gwarantuje lepszą współpracę. Często treningi są prowadzone za 100 zł na zasadzie kopiuj-wklej z jakiś książek. Ja chcę do każdego podejść indywidualnie. Nikt nie będzie miał takiego samego planu – podkreśla Szost.

Kto może zostać podopiecznym Henryka?

– Nie mam jakiś ograniczeń i dylematów, czy będą to ludzie, którzy teraz biegają 5 godzin maraton czy 3 godziny. Dostaje cały czas wiele pytań. Wiele osób się zastanawia. Współpraca nie należy do najtańszych, ale nie jest to też najdroższa opcja. Wiem ile życzą sobie niektórzy trenerzy w Polsce. Myślę o obozie debiutanckim. Będę go organizował razem z innym maratończykiem, Błażejem Brzezińskim. Póki co to są plany. Wkrótce będzie więcej szczegółów – wyjaśnia nasz rozmówca.

Maratończyk póki co nie planuje, żeby zawodnicy trenowani przez niego startowali na zawodach jako drużyna. – Nie myślałem o zakładaniu teamu. Ale jeśli będzie zależało na tym biegaczom, to czemu nie. Możemy stworzyć taką grupę startującą pod moim nazwiskiem. Mi jednak bardziej zależy na tym, żeby osoby które będą trenowały ze mną osiągały coraz lepsze rezultaty, a nie reklamowały się moim nazwiskiem – podkreśla Henryk Szost.

Osoby zainteresowane współpracą powinny kontakt się z Henrykiem Szostem przez jego profil na portalu społecznościowym: https://www.facebook.com/szosthenryk/?fref=ts

Henryk Szost - rekordy życiowe:

  • 5000 m – 13:58.89 – 2007 rok
  • 10 000 m - 28:31.90 – 2009 rok
  • półmaraton 1:02:35 – 2011 rok
  • maraton: 2:07:39 – 2012 rok ( rekord Polski)

RZ


Polecamy również:


Podziel się: