Ironfly: Michał Gierlach siódmy, Dominika Kasieczko...


W pierwszej edycji Salewa Ironfly, wyścigu opartego na formule bieg/marsz i paralotnia, prowadzącego z Lecco do Suello Michał Gierlach zajął siódme miejsce.

„Może wynik nie jest imponujący, ale dotarliśmy do mety”

- mówił w swojej relacji polski paralotniarz, który podkreślił, że wyścig nie zaliczał się do łatwych. Deszcze i codzienne burze, utrudniały latanie. Sporo kilometrów trzeba było pokonać pieszo, zanim udało się ukończyć włoskie zawody.

„Dużo kilometrów z buta. Cieszę się, że dzisiaj, ostatnie 15 km udało się zrobić w powietrzu i dolecieć do mety”

- podsumował Michał Gierlach, który z wyścigami typu hyke and fly zapoznał się przed rokiem podczas Red Bull X-Alps.

Niedosyt swoim wynikiem czuje również Dominika Kasieczko.

„Błyskotliwy początek i zajęcie dobrej pozycji w pierwszym i drugim dniu dało mi mega kopa do dalszej walki. W drugiej połowie wyścigu, w którym pogoda nas nie rozpieszczała, wdały się różne błędy taktyczne i brak szczęścia do waruna, który był nieprzewidywalny.. lub może brak doświadczenia, w tego typu zawodach, w których każdy błąd ciągnie się za zawodnikiem aż do końca wyścigu, a nie tylko do końca taska.. Morale spadło i od razu było to widać.. W efekcie pozostaje niedosyt, zabrakło sporo do mety”

- napisała na swoim profilu jedyna kobieta w stawce, która według nieoficjalnych wyników została sklasyfikowana na 17 miejscu.

Salewa Ironfly wygrał dominator tego typu wyścigów, Christian Maurer. Austriak jest pięciokrotnym zwycięzcą znacznie dłuższego X-Alps, jednak we Włoszech, rywale nie odpuszczali mu ani na chwilę. O zwycięstwie zdecydowało doświadczenie i szczęście do trafiania w okno pogodowe. Maurer już zapowiada, że w 2019 r. wystartuje w X- Alps.

IB

fot. Organizator


Polecamy również:


Podziel się: