Janusz Bukowski z nagrodą Fair Play PKOL. „Biegi to nie tylko czas, meta i medal”


Biegacz-amator, ale przede wszystkim organizator charytatywnych zawodów i społecznik, warszawianin Janusz Bukowski został jednym z laureatów 47. konkursu Fair Play organizowanego przez Polski Komitet Olimpijski. Popularny „Gazownik” otrzymał wyróżnienie za promocję wartości uczciwości w sporcie.

Najbardziej znana impreza p. Janusza to „Wybiegaj Sprawność”. Nasz bohater jest także założycielem stowarzyszenia „Dać siebie innym”, a także organizuje cykliczne akcje krwiodawstwa. Jego działania dostrzeżone zostały przez kapitułę konkursu, dzięki czemu znalazł się w doborowym towarzystwie.

Wyróżnienia za całokształt kariery sportowej otrzymali m.in: Barbara Grocholska-Kurkowiak wybitna narciarka alpejska w latach 1948-68, Lucjan Brychczy doskonały piłkarz i trener od lat 60. ubiegłego wieku związany z Legią Warszawa, dr. Kazimierz Zimny jedna z głównych postaci  „Wunderteamu” (brązowy medal IO w Rzymie w 1960 r na 5000m, dwa srebrne medale ME 1958, 1962 na tym samym dystansie).

Wyróżnienia wręczała Irena Szewińska, która podczas gali powiedziała: - "Przyznanie tych nagród za gest, za sportową walkę, za uczciwą postawę w życiu jest niezwykle ważne. W sporcie jak i w innych dziedzinach życia, często dzieją się rzeczy nieuczciwe. Idea żeby pokazywać ludzi, którzy wyżej stawiają honor niż zwycięstwo jest bardzo ważna. Szczególnie jest to ważne, jako przykład dla młodzieży."

Po gali Janusz Bukowski nie ukrywał radości: – "To nie jest bodziec do dalszej działalności tylko solidny kopniak." – powiedział naszemu portalowi z uśmiechem. –  "Działalność charytatywna nie jest prosta. Czasami trzeba się narzucać. Cieszę się, że jest to nagroda prestiżowa, a nie finansowa. Bo nagroda pieniężna nie dałaby tyle satysfakcji. To wyróżnienie przełoży się na inne cele. Dzięki niemu, będę mógł kontynuować swoją działalność i pozyskiwać więcej darczyńców, którzy pomogą potrzebującym."

Czy ta nagroda może spowodować, że biegacze coraz chętniej będą się włączali w akcje charytatywne? – "Mam nadzieję, że biegacze się nie pogniewają, ale 99 procent z nich widzi start, czas, metę i medal. Chciałbym, żeby mój nieoczekiwany sukces spowodował, że większa liczba biegaczy nie będzie biegała tylko dla siebie. Warto zauważyć, że są osoby, które potrzebują pomocy. Ta pomoc nie jest wirtualna, tylko realna. Są to wózki, samochody dla hospicjum. Czasami też wygrzebuję korki z tych koszów, które znajdują się na imprezach biegowych. Zawsze potarzam, że warto widzieć więcej niż czubek własnego nosa." – tłumaczył Janusz Bukowski.

Główną nagrodę za czyn czystej gry otrzymał bilardzista Robert Pasternak, reprezentujący klub z Kielc. W trzeciej kolejce I ligi rozgrywając partię ze swoim rywalem przyznał się on do błędu i oddał grę rywalowi, w efekcie przegrywając mecz. Na koniec sezonu drużyna z Kielc spadła z ligi. Być może zabrakło punktów z tego właśnie spotkania.

RZ

Polecamy również:


Podziel się: