Januszowanie na szpilkach. Z humorem w Pabianicach [ZDJĘCIA]


Opublikowane w pon., 25/03/2019 - 08:43

Pabianicki Półmaraton, oprócz biegu na 5 km i dziecięcego Półmaratoniku, ma jeszcze dwie nie mniej ciekawe imprezy towarzyszące. Już od dawna tradycją jest rozgrywany na sprinterskim dystansie 100 metrów Bieg na Szpilkach. Od ubiegłego roku, chyba w ramach promocji równouprawnienia mężczyzn, organizatorzy wprowadzili również... Bieg Januszów na tym samym dystansie. W obydwu biegach obowiązują pewne wymagania co do ubioru, ściśle sprawdzane przez komisję sędziowską.

Panie muszą wykazać się obuwiem na szpilkach o wysokości co najmniej 7 cm i średnicy fleka maksymalnie 1,5 cm. Panowie mają bogatsze wyposażenie obowiązkowe, odpowiadające pewnym stereotypom związanym z tytułowym imieniem.

Wymieniając od góry, składają się na nie: biała koszulka „ojcówka” na ramiączkach, trzymana w ręku marketowa reklamówka, krótkie spodenki, białe skarpety oraz klapki. Bieg należy ukończyć w obydwu klapkach na stopach. Puszka piwa i papieros w zębach nie są obowiązkowe, ale jeden z uczestniczących w Biegu Januszów panów zadbał nawet o te szczegóły, co widać na załączonych zdjęciach...

W Biegu na Szpilkach innych wymagań regulaminowych nie było, lecz niektóre z kobiet wykazały się dodatkową inwencją co do kreacji. Jedna z nich pobiegła nawet w stroju... smoka, czy też innego prehistorycznego gada. Najciekawiej ubrane panie otrzymały dodatkowe nagrody.

Jedną z nich była Bogusia z pabianickiego klubu O Co Biega, przebrana za Panią Wiosnę. Niektórzy omyłkowo brali ją za uciekającą pannę młodą. Za chwilę już na poważnie biegnę półmaraton – powiedziała nam – bo zaczynam nim przygotowania do czegoś dłuższego na Festiwalu Biegowym w Krynicy. A przy okazji reklamuję pabianicki Ultra Park Weekend 7-9 czerwca, który współorganizujemy.

Bieg na Szpilkach wygrała Ewelina Kizera z Pabianic. – Na co dzień trenuję biegi sprinterskie 60 i 100 m, ale bieganie w szpilkach to dla mnie nowość – przyznała. – Wydawałoby się, że w szpilkach, tak jak w kolcach, biega się z palców, ale jednak ten wysoki obcas jest sporą przeszkodą. Jak widać, nie przeszkodziło mi to jednak jednak wygrać. Szpilki założyłam tylko dziś rano żeby zobaczyć, jak się w nich biega. Tragedii nie było i to mnie troszeczkę podbudowało. Zwyciężyć nie było łatwo, konkurencja trochę deptała po szpilkach, może ma większe doświadczenie w noszeniu takiego obuwia – zakończyła ze śmiechem.

W Biegu Januszów udział wzięło dwóch panów rzeczywiście noszących to imię, z których jeden ma tak na drugie. – To jest wspaniała impreza i powinno być więcej takich. Zapraszam serdecznie, żeby za rok pobiegło jeszcze więcej Januszów – powiedział na mecie Janusz Pierwszy. – Dystans do siebie to czasem najtrudniejszy dystans do pokonania – dodał Janusz Drugi. – Zwykle biegam po piwo, ale parę maratonów już też przebiegłem. Dziś w półmaratonie też wystartuję. Powinno dobrze pójść, bo rozgrzewka właśnie była. – Ja dziś już nie biegnę, ale za to się przygotowuję na wrzesień do maratonu w Berlinie – dodał jego biegający imiennik.

Zwyciężył Mateusz Grabowski z Rydzyn. – Gram w koszykówkę w PKK99 Pabianice w trzeciej lidze – opowiedział nam – i walczymy o awans do drugiej. W tej grze trzeba umieć się szybko rozpędzić, i chyba właśnie to mi teraz pomogło. Połówki ani piątki dziś nie biegnę, bo nie jestem przygotowany na taki dystans, to jednak zupełnie inne dyscypliny sportu. Nawet sprintów przed tym biegiem nie trenowałem. Co najwyżej w weekendy czasem ćwiczyłem januszowanie – śmiał się.

W Biegu na Szpilkach udział wzięły 24 panie, natomiast Januszów pobiegło 15. Pierwsze trójki zostały oczywiście nagrodzone na podium na głównej scenie Pabianickiego Półmaratonu.

KW


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce