Jubileuszowa 20. Dycha do Maratonu – rekordowa! [ZDJĘCIA]



Biegi na 10 kilometrów organizowane przez środowisko lubelskich biegaczy, po cztery w cyklu rocznym, obchodzą właśnie pięciolecie swojego istnienia. W niedzielę odbyła się ich dwudziesta edycja. Na lokalizację zawodów organizatorzy obrali miejsce dobrze znane, sprawdzone i lubiane – Zalew Zemborzycki na obrzeżach Lublina. Trasa w całości po utwardzonej nawierzchni, połowa ulicą, połowa ścieżką nad brzegiem wody ma w środowisku opinię stosunkowo szybkiej. Jest płaska, jedynie na ostatnich dwóch kilometrach znajdziemy dwa niewielkie podbiegi. Lokalni biegacze najwyraźniej polubili wyścigi nad Zalewem, gdyż tym razem zapisali się wyjątkowo tłumnie.

Relacja Pawła Pakuły

No właśnie, frekwencja. Pierwsze trzy imprezy cyklu kończyło około 1300-1400 uczestników. Przed ostatnią, czwartą edycją organizatorzy, z powodu liczby chętnych dwukrotnie zwiększali limit zgłoszeń: do 1800 pakietów. Aby uczynić start wygodniejszym dla rosnącej liczby biegaczy przesunęli miejsce startu o kilkaset metrów, z wąskiej alejki parkowej na szerszą, odsłoniętą ulicę. Wydzielili ponadto strefy czasowe a każdy uczestnik Dychy miał na numerze startowym okrąg o kolorze odpowiadającym jego strefie. Ostatecznie IV Dychę do Maratonu ukończyło 1677 osób. Rekord!

Pogoda w dniu zawodów dopisała: było chłodno, a wiatr choć dmuchał trochę przez pierwsze kilometry to nie okazał się zbyt silny. Wielu indagowanych na mecie przez piszącego te słowa z dumą obwieszczało nową życiówkę.

Rywalizację OPEN wygrali młodzi i dobrze znani w środowisku faworyci. Pierwszy na metę dobiegł zawodnik z wdzięcznym numerem 1111 - Bartosz Ceberak z Lubartowa osiągając czas 00:32:46. Biegacz ten wystartował we wszystkich czterech imprezach tego cyklu. Pierwszą wygrał, na drugiej i trzeciej był drugi i w czwartej znowu nie miał sobie równych. Drugim zawodnikiem na mecie był Michał Biały (32:52), trzecim Tomasz Mydlak (33:11).

Ciekawa sytuacja zaistniała w rywalizacji Pań, gdzie wyraźnie wzrósł poziom. W pierwszych trzech edycjach cyklu zwyciężczyni wśród kobiet wbiegała na metę po 38-39 minutach. Tym razem w zawodach udział wzięła Mariola Stasiewicz, reprezentantka KU AZS PSW Biała Podlaska i MKS „Żak” Biała Podlaska, która wywindowała najlepszy wynik wśród Pań do poziomu 00:35:52. Zajęła 19 miejsce OPEN. Na mecie, dzieląc się wrażeniami mówiła:

- Już kilka razy tu startowałam. W tamtym roku też tu wygrałam ale miałam czas dużo słabszy (00:37:29) dlatego z mojego obecnego wyniku jestem bardzo zadowolona. [...] Pierwsze kilka kilometrów biegłam za inną dziewczyną. Nie chciałam za bardzo przyśpieszać na początku, wolałam oszczędnie rozkładać siły, aby zachować siły na finisz. Mówią, że walka na dychę zaczyna się od szóstego kilometra [śmiech]. Około 5-6 kilometra czułam się świetnie, bałam się że mnie „zetnie” w połowie ale nic takiego się nie stało. Mogłam przyśpieszyć i udało mi się zająć pierwsze miejsce. [...] Niedługo biegnę Mistrzostwa Polski na 10.000 metrów na stadionie stąd ten start ma duży plus psychologiczny, gdyż dawno nie biegałam dychy i mogłam się z nią oswoić po dłuższej przerwie.

Także druga wśród Pań Paulina Pawłowska reprezentująca AZS UMCS Lublin osiągnęła bardzo ładny czas 00:36:34. Podium Pań zamknęła Kinga Kacuga (00:39:25).

Impreza zakończyła się tradycyjnie: podziękowaniami dla wszystkich, którzy wspomagali organizację biegu, dekoracją najlepszych, losowaniem nagród oraz.... uroczystym pokrojeniem jubileuszowego tortu.

IV Dycha do Maratonu była ostatnią przed 5. Maratonem Lubelskim, który wystartuje już za niecały miesiąc (7 maja). Zapraszamy i polecamy!

Paweł Pakuła


Polecamy również:


Podziel się: