Katarzyna Rutkowska po nieudanym starcie na 10 000m w Berlinie. „Przepraszam wszystkich"


Finałowego biegu na dystansie 10 000m 24. Mistrzostw Europy w Lekkiej Atletyce nie ukończyła Katarzyna Rutkowska. Polka debiutowała w imprezie tej rangi.

– Pierwszą „piątkę” biegło się fajnie. Trzymałam się Brytyjki i chciałam pobić życiówkę. Jednak temperatura 37 stopni, to nie są dobre warunki do bicia rekordów. Niestety nie udało się. Może gdybym wolniej pobiegła pierwszą połowę, byłoby lepiej – mówiła nam w katakumbach Stadionu Olimpijskiego w Berlinie mocno przybita Kasia, która z bieżni zeszła niecałe 3 kilometry przed metą.

– Przepraszam wszystkich, których zawiodłam. Naprawdę myślałam, że będzie lepiej, ale nie dałam rady. Jestem załamana tym biegiem. Cały rok się szykowałam. To bardzo boli. Mam nadzieję, że następne zawody będą lepsze – mówiła nam zawodniczka Podlasia Białystok, za którą już długi sezon biegów różnego typu.

Przed wicemistrzynią Polski na dystansie 5 000m decyzja, czy wystartuje na tym dystansie w Berlinie. – Muszę to przeanalizować z trenerem. Podejrzewam, że będzie to bieg pod końcówkę, a ja przygotowywałam się pod te 10 000m. Nie wiem, czy jestem dość szybka – zastanawiała się nasza rozmówczyni, która ma w planie jeszcze kilka biegów ulicznych.

– Chciałabym pobiec 10 km podczas Festiwalu Biegowego w Krynicy i może jeszcze jakieś mniejsze biegi, a potem poświęcić czas rodzinie, bo w sezonie jestem ciągle poza domem – zdradziła nam mistrzyni Polski na 10 000 m z Łomży.

Rozmawiała w Berlinie Ilona Berezowska


Polecamy również:


Podziel się: