Katowicki Festiwal Biegowy im. J. Kukuczki zadziwia wszechstronnością [ZDJĘCIA]


Opublikowane w sob., 11/05/2019 - 15:03

Sto trzeci maraton? Debiut w półmaratonie? Życiówka na dychę? Rekreacyjna piątka z koleżankami? Może Mistrzostwa Katowic w Nordic Walking, Sztafeta Pokoleń albo biegi dla dzieci? Proszę bardzo! To wszystko w ramach jednej imprezy, czyli Katowickiego Festiwalu Biegowego imienia Jerzego Kukuczki, który odbył się dzisiaj już dwunasty raz. Jego organizatorem jest Akademia Wychowania Fizycznego w Katowicach.

Od lat areną walk toczonych z różnymi dystansami jest park na Muchowcu. Dzisiaj, tradycyjnie już, jako pierwsi ruszyli na trasę maratończycy. Strzał startowy padł punktualnie o 8:00. 1,5 godziny później dołączyła do nich kilkukrotnie liczniejsza grupa biegaczy, którzy wybrali półmaraton. Śmiałków mierzących się z królewskim dystansem nie było zbyt wielu. Zadecydowały o tym nietypowy termin oraz trasa, która od lat składa się w Katowicach z aż dziesięciu pętli.

Liderzy rywalizacji Paweł Kaszyca i Ewelina Puchała wysunęli się na prowadzenie już podczas pierwszego okrążenia i z każdym kolejnym systematycznie powiększali przewagę. Za ich plecami kolejni zawodnicy pracowali nad utrzymaniem miejsc na podium. Zaskoczeń nie było.

Zwycięzcą maratonu został Paweł Kaszyca z czasem 2:57:35. Drugie miejsce zajął Ryszard Baran (3:10:53) a podium dopełnił Sylwester Mynarski z wynikiem 3:19:57. Najszybsza wśród kobiet była Ewelina Puchała, dyrektor Wizz Air Katowice Half Marathon, która na mecie zameldowała się z czasem 3:52:35. Drugie miejsce zajęła Ania Garczyńska (4:08:18) a trzecie Ligia Mynarska (4:13:42).

Ewelina Puchała skutecznie obroniła ubiegłoroczny tytuł. – To był mój trzeci Festiwal Kukuczki, drugi raz startowałam na dystansie maratonu i udało się obronić tytuł z zeszłego roku. Lubię biegać maratony a ten jest blisko domu. To miła odmiana wstać po 7 i mieć 10 minut na start – mówiła z uśmiechem zwyciężczyni, która ma na koncie starty w wielu zagranicznych imprezach. – Zaliczyłam mój 57 maraton i cieszę się, że mogłam to zrobić w Katowicach. Dziś na trasie towarzyszył mi Adam, dzięki któremu dziesięć kółek szybko zleciało. Wielu znajomych wpadło supportować, co też pomogło. Biegłam bez spiny, towarzysko, bardzo przyjemnie.

W półmaratonie triumfował Paweł Kosek z czasem 1:18:55, tuż przed Marcinem Machoniem (1:18:59) i Krystianem Groniem (1:19:46). Najszybszą kobietą okazała się Dorota Redzik (1:32:23). Na podium stanęły też Natalia Gracz (1:34:30) oraz Izabela Jaśkiewicz (1:44:07).

Na dystansie 10 km zwyciężył Tomasz Kawik (32:52). Drugi był Wojciech Pelczar (32:57) a trzeci Leszek Pstraś (35:25). Zwyciężyła Beata Duży (43:29) przed Katarzyną Chełmińską (44:44) oraz Anną Herman (45:26).

Na najkrótszym dystansie najszybsi okazali się: Marcin Ciepłak (16:39) przed Michałem Skowronem (16:49) i Rafałem Zelechem (16:55) oraz Sylwia Indeka (19:03) przed Weroniką Kaletą (19:29) i Dominiką Kłodą (19:43).

W rywalizacji Nordic Walking na krótszym dystansie triumfowali Piotr Stępak (30:50) oraz Małgorzata Oleksyk (32:40) a na dłuższym Paweł Słupianek (1:02:54) i Joanna Kołodziej (1:05:44). We wszystkim konkurencjach wystartowało prawie 750 osób, nie licząc dzieci.

Dla wielu z nich był to sentymentalny powrót na trasę swojego debiutu albo ulubionej imprezy. – To moja ulubiona impreza, bo spotykam tutaj swoich wykładowców z AWF, byłych uczniów, innych fajnych biegaczy – mówiła Ania Malczewska. – Atmosfera jest super, zwłaszcza dzięki wszechobecnemu duchowi młodości w postaci studenci AWF. Trasa bardzo fajna, bezpieczna, dużo zieleni, mało wymagająca. Organizacja bardzo sprawna. Wracam zadowolona – podsumowała zawodniczka.

Pełne wyniki: TUTAJ

KM

Fot. KM / Rafał Milkowski


Polecamy również:


Podziel się: