"Klimat". Jubileuszowa 30. Perła Paprocan: 900 osób na mecie


Opublikowane w ndz., 21/10/2018 - 22:33

Niemal 900 osób wzięło udział w jubileuszowej 30.Perle Paprocan w Tychach. Biegacze i kijkarze ramię w ramię walczyli o nowe życiówki, ścigali się albo… robili trening w miłej atmosferze. Ponura pogoda nie pokrzyżowała planów, wszyscy, włącznie z maratończykami, ukończyli bieg bez deszczu.

Chociaż 895 osób to imponująca frekwencja, jest ona najniższa od dwóch lat. Z pewnością wpłynęła na nią niepewna pogoda i wiszący w powietrzu deszcz. Jedną z najwyższych była za to frekwencja zawodników nordic walking. Na starcie stanęło 141 kijkarzy. Ponad połowa z nich wybrała najdłuższy dystans z kijami, czyli półmaraton. Cieszył się on największą popularnością wśród biegaczy – 21 km, czyli trzy pętle wokół Jeziora Paprocańskiego, pokonało aż 384 zawodników. Na królewski dystans zdecydowało się 58 biegaczy.

Jak to możliwe, że impreza utrzymuje tak wysoką frekwencję przez tyle lat, mimo coraz większej liczby konkurencyjnych biegów w okolicy? Wpływ na to mają z pewnością niska opłata startowa, piękna trasa wokół jeziora, klimat imprezy oraz pewna tradycja. Od lat na uczestników czekają charakterystyczne ciężkie, odlewane medale z perłą. Dla wielu osób Perła to pierwsze starty w życiu i ogromny sentyment.

– Biegam tutaj od tylu lat, że nie wyobrażam sobie nie wystartować. Nawet, jeśli zrobię tylko treningowe 7 km. Ale być muszę – mówi Jacek, stały bywalec Perły Paprocan. –  Wiele się zmieniło przez lata. Widać to głównie po frekwencji, bo impreza zmieniła się z kameralnej na kilkadziesiąt osób w potężny bieg z prawie tysiącem uczestników. Ale klimat nie ucierpiał, na szczęście.

Dużą zaletą jest możliwość wyboru dystansu. Dzięki temu można przesuwać swoje granice i podnosić poprzeczkę coraz wyżej.

– Każdy z uczestników może wybrać dystans dla siebie, od 7 km do 21 km w Nordic Walking, lub od 7 do 42km w biegu. Pętle mają po 7 km a na wysokości startu/mety czeka dobrze zaopatrzony bufet – wymienia Marzena Tomas z grupy Radlinioki w biegu. – Trasa jest przyjemna, w połowie utwardzona (asfalt, kostka), w połowie miękka, czyli leśna. Nie jest trudna, ma tylko jedno odczuwalne wzniesienie. Oznaczenia co kilometr. Dzisiaj pogoda dopisała, było co prawda chłodno, ale nie padało. Warunki super. Do tego las w pełni jesiennych kolorów…

– Bieganie na Perle ma swój wyjątkowy charakter, gdyż zwycięzcą jest każdy kto ukończy bieg – wyjaśnia Mirek Bortel, Ambasador Festiwalu Biegów. – Magnesem przyciągającym biegaczy jest wspaniała atmosfera. Dzisiaj była jeszcze wspanialsza. Z okazji 30. edycji organizatorzy przygotowali dla uczestników specjalny konkurs z nagrodami. Był to test wiedzy o Perle, czyli 10 pytań z historii biegu, a na tych, którzy uzyskali najwięcej punktów, czekały upominki związane z perłą.

Najszybszym zawodnikiem na dystansie maratonu był dzisiaj Szymon Wolek, któremu sześć pętli wokół Jeziora Paprocańskiego zajęło 2:49:55. Najszybszej z pań, Beacie Nienadowskiej, zajęło to o ponad godzinę więcej (3:54:22). Na mocno licznie dystansie półmaratońskim triumfował Sebastian Bartnik, który zwyciężył z wynikiem 1:21:11. Najlepsza z pań okazała się Katarzyna Koprowska (1:41:11).

Pełne wyniki: TUTAJ

KM


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce