Klimatyczny 13. Bieg Ulicą Piotrkowską. "Impreza na medal" [ZDJĘCIA]

 

Klimatyczny 13. Bieg Ulicą Piotrkowską. "Impreza na medal" [ZDJĘCIA]


Opublikowane w ndz., 24/05/2015 - 09:32

Naiwność ludzka nie zna granic! Zdumiewające, że choć sami jesteśmy świadom własnych niedoskonałości i złej formy biegowej mimo wszystko liczymy na cud. Tak jak Wybraniec chodził po wodzie, my ufamy, że będziemy sunąć z niewyobrażalną prędkością i z bardzo dobrym wynikiem przekroczymy linię mety.

Z takim nastawieniem stanąłem na starcie 13. Biegu ul. Piotrkowską. Dystans – 10 km. I nie ukrywam, pierwsze 3 kilometry były mocne. Później jendak świadomość wróciła do rzeczywistości, organizm do realnych możliwości, a ja po kilkunastu krokach zrobionych na tafli wody zostałem wciągnięty w głąb oceanu. Oceanu własnej porażki.

Wróćmy jednak do początku...

Relacja Szymona Draba, Ambasadora Festiwalu Biegów

Historia biegu ul. Piotrkowską rozpoczęła się w 2002 roku. Początkowo zasadniczym założeniem jego inicjatorów – łódzkich dziennikarzy sportowych – było przekonanie mieszkańców, że bieganie główną ulicą miasta to znakomita zabawa, sposób dbania o zdrowie i promocja dla regionu. Inicjatywa ta jak widać trafiła do mieszkańców – nie tylko naszego miasta, ale również regionu, kraju i… świata. Na starcie spotkamy tu również czarnoskórych biegaczy i mocnych zawodników z Ukrainy.

Już od początku bieg znakomicie wpisywał się w strategię miasta i strategię ulicy Piotrkowskiej. Początkowa trasa z ok. 4 km została wydłużona do obecnych 10. Aktualnie jest to zdecydowanie najpopularniejsza łódzka „dycha”, która z roku na rok poprawia swoją frekwencję.

W tegorocznej edycji nastąpiły istotne zmiany w stosunku do ubiegłorocznych. Choć początkowe miejsce startu pozostało bez zmian, to meta, która wczesniej zlokalizowna była na terenie Manufaktury, przeniesiona została do sąsiadującego z nim Rynku Staromiejskiego.

Start biegu głównego nastąpił o godz. 18:30 spod Pałacu Poznańskiego. Wystartowałem i ja. Niewiele jednak brakowało by zabrakło mnie wśród oficjalnych zawodników z numerem startowym. Z powodu swojego roztargnienia zapomniałem go zabrać z domu... 50 minut do startu… 25 minut jazdy w jedną stronę i walka z szukaniem miejsca postojowego. Bez szans na realizację pierwszego pomysłu z powrotem do domu. Lekko spanikowany pobiegłem do Biura Zawodów z nadzieją, że dostanę numer zastępczy. Udało się! Organizatorzy bez żadnych problemów wręczyli mi nowy numer startowy aktualizując go jednocześnie w systemie pomiaru czasu. Dziękuję!

Szybkim krokiem ruszyłem na umówione miejsce zbiórki klubowczów z Szakali Bałut i wykonanie grupowego zdjęcia. Jadąc na bieg deszcz lekko kropił, było też chłodno. Pogoda wymarzona dla biegaczy walczących o „życiówkę”. Patrząc na ten aspekt, w ubiegłym roku pogoda nie była aż tak sprzyjająca – żar, który lał się z nieba nie pomagał zawodnikom, ale strażacy robili co mogli, by wspomóc nas – biegaczy, rozstawiając kurtyny wodne.

Start! Na trasę biegu wyruszyło blisko 3800 biegaczy – to kolejny rekord frekwencji łódzkiej imprezy. Na nowej trasie – prowadzącej przez teren Manufaktury – jeden z największych w Europie, kompleks fabryczny Izraela Poznańskiego, ul. Kościuszki, właściwą dla imprezy ul. Piotrkowską, wyremontowany kompleks EC1 a zakończywszy na Parku Staromiejskim (tzw. Parku Śledzia). Dopingowało nas setki łodzian, z transparentami i miejscami kibicowania. Trudno sobie wyobrazić wyznaczenie trasy, która lepiej oddałaby klimat Łodzi.

Taki doping niesie. Wielu, ale jendak nie mnie. Z kilometra na kilometr zwalniałem. Nogi ciężkie, jakby grzązły w błocie. To nie był mój dzień, to nie byłem ja.

Z brakiem formy z pewnością nie borykała się piewsza trójka biegu, która zameldowała się na mecie: Stephen Kiplimo (29:42), Gilbert Kipkosgei (29:43) oraz Roman Romanenko (30:17). Również kobiety zaprezentowały dzisiaj doskonałą formę: Agnieszka Mierzejewska (33:41), Lilia Fiskovicz (34:21), Izabela Trzaskalska (34:34). Pełne wyniki znajdziecie tradycyjnie w festiwalowym KALENDARZU IMPREZ.

Po zakończeniu biegu nieustające dekoracje nagrody. Nie tylko w kategori generalnej kobiet i mężczyzn czy kategoriach wiekowych, ale również drużynowej, par małżeńskich, drużyn zakładowych, nauczycieli, górników, dziennikarzy, żołnierzy, strażaków, policjantów, strażaków miejskich, prawników, bankowców, polityków, księży, studentów, budowlańców...

Impreza na medal!

Szymon Drab, Ambasador Festiwalu Biegów

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce