(Kolejny) Ambitny cel Romana Ficka


Roman Ficek do społeczności ultramaratończyków dołączył dopiero w tym roku. Zrobił to w wielkim stylu wygrywając Salamandra Ultra Trail (Beskidzka 160 na raty) na dystansie 100 km. Potem poszło już z górki.

Nasz bohater został piątym zawodnikiem Rzeźnika, zwycięzcą 5x Babia i Bojko Trail. Zanim postawił spróbować swoich sił w górskich ultrabiegach, zaliczył Koronę Gór Polski. Zrobił to w warunkach zimowych, a na szczycie Śnieżki zakończył projekt w rekordowym czasie 82h50’.

Teraz przed nim nowy plan. Jego szczegóły zdradził w rozmowie z serwisem redbull.com. 21 sierpnia zamierza wystartować ze słowackiego Zuberca i ruszyć w Tatry aż do Jaworzyny Tatrzańskiej. W praktyce oznacza to konieczność pokonania 230 km i 55 szczytów.

Dystans jest więc zbliżony do Korony Gór Polski, ale skala trudności trochę większa. Roman Ficek nie zamierza robić dłuższych przerw pomiędzy szczytami. Według jego przewidywań, powinien się wyrobić z całością w mniej więcej 3 dni.

Z wpisów na blogu Romana Ficka wynika, że usłyszymy o nim jeszcze wiele razy. To biegacz, który regularnie stawia przed sobą nowe wyzwania i próbuje nowych opcji. A to Mały Szlak Beskidzki, a to plan wielkiej wyprawy biegowej „Łuk Karpat 2000 km biegiem - pierwsze zimowe przejście ''. Ta ostatnia wyprawa nie doszła do skutku. Na drodze stanął brak finansów, a zbiórka publiczna nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.

„Chcę zostać długodystansowym biegaczem górskim, promować imię Polski w świecie gór i dorównać światowym biegaczom”

- sprecyzował na stronie nieudanej zbiórki swoje plany ambitny biegacz. Długodystansowym biegaczem górskim już został, pora na kolejny krok.

IB


Polecamy również:


Podziel się: