Maraton dookoła łóżka - wyzwanie dla błędnika. Wojciech Machnik nie próżnuje


Opublikowane w pon., 30/03/2020 - 15:07

Gdyby wszystko odbywało się zgodnie z planem, Wojciech Machnik - rekordzista globu w liczbie maratonów pokonanych w różnych krajach w ciągu roku, w miniony weekend po raz setny biegał by na królewskim dystansie. Zamiast tego, po powrocie z maratonu na Sokotrze, odbywa obowiązkową kwarantannę i nadrabia zaległości po niemal półtorarocznej nieobecności w kraju.

W sobotę jednak nie wytrzymał i przyłączył się wyzwania Self Isolator Circuit. W jego ramach przebiegł maraton… dookoła łóżka.

- W niedużym pokoju przesunąłem łóżko na środek. Wymierzyłem sobie trasę kartką papieru. Miała 30 cm. Wyszło mi 25 takich kartek. Jakieś 7,5 m. Od razu wiedziałem, że to będzie szaleństwo i się nie pomyliłem. Na początku mi się wydawało, że jest całkiem fajnie. Liczyłem, że poświęcę 4 - 5 godzin i będzie po sprawie. A jednak - opowiada nam Wojtek, który po 30 okrążeniach zweryfikował swoje plany. Błędnik dał o sobie znać, pojawiły się mdłości. Nie pomagało bieganie… w klapkach.

- Głowa wariowała. Musiałem robić przerwy. Wyszło 8:47:09. Po prostu nie dało się biec szybciej. Rozmiary łóżka to mniej więcej 2 x 1,4 m. Zakrętów było sporo. Okrążyłem to łóżko 5 626 razy! Chyba powinienem sprawdzić, ile wynosi rekord świata w biegu po najmniejszej pętli! - żartuje Wojtek.

Chociaż wyzwanie było odskocznią od pracy na kwarantannie, to nasz rozmówca deklaruje, że nigdy więcej się na to nie porwie.

- Zalety? Też były. Nie trzeba było nigdzie dojeżdżać. Skończyłem bieg i w następnej sekundzie mogłem już leżeć na łóżku. To był również mój pierwszy maraton, w którym nie było problemu z kolejką do toalety – śmieje się Wojtek, który kwarantannę przechodził z dala od rodziny i bliskich, ale dzięki technologii był z nimi blisko. Kilka pętli pobiegli nawet razem.

W ramach Self Isolator Circuit (seria Z Adventure) uczestnicy egzotycznych biegów i wyzwań sami wyznaczają sobie nietypowe zadania biegowe. Zanim Wojtek rozpoczął testowanie swojego zmysłu równowagi, Omer Farooq zrobił 42 km na 42 urodziny, wyznaczając trasę… na swoim patio. Z kolei triathlonistka z niepełnosprawnością Beth Sandes zrobiła maraton na prywatnej drodze. Izolacja sprzyja kreatywnemu podejściu do realizacji swoich maratońskich planów.

IB


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce