Maratonka na rowerze, przechodnie kradnący banany… kuriozalny maraton w Chinach


Opublikowane w sob., 30/03/2019 - 08:11

Aż 22 tys. biegaczy z 17 krajów i 18 chińskich prowincji. Przepiękne okolice trasy maratonu w Xuzhou. To wszystko przestało mieć znaczenie, a na Weibo (chińskie medium społecznościowe) zamiast zdjęć uśmiechniętych maratończyków z medalami, można zobaczyć filmy i fotki z niecodziennych zdarzeń, które miały miejsce podczas imprezy.

Biegaczka o imieniu Meng na trasę maratonu… wyjechała na rowerze. Co więcej, nic sobie nie robiła z ostrzeżeń organizatorów i mimo że została zatrzymana i poproszona o opuszczenie jednośladu, jakiś czas później znowu była widziana jak zmierza do mety na dwóch kółkach.

Linię mety, mimo wspomagania się pojazdem, przekroczyła ze słabym czasem 5:38:36.

Za swój kolarski wyczyn, według oświadczenia organizatora, została zdyskwalifikowana. Otrzymała też dożywotni zakaz startu w Xuzhou Marathon i może spodziewać się dalszych sankcji ze strony chińskiej federacji lekkoatletycznej.

Pomysł zawodniczki z numerem D2113 może budzić zdumienie i niedowierzanie, ale to nie był jedyny incydent na trasie. Podczas gdy Meng łamała wszelkie zasady i przepisy regulaminu, przechodnie zajmowali się… rabowaniem wody i bananów przeznaczonych dla biegaczy.

Znaleźli się również amatorzy biurek i krzeseł ustawionych w różnych punktach trasy dla wolontariuszy. W tym działaniu nie byli nawet dyskretni. Na Weibo popularnością cieszy się film, na którym widać kobietę wykłócającą się z wolontariuszami o rzeczy, które chciała im zabrać.

Chińskie maratony stają się coraz popularniejsze, jednak nie zawsze wszystko układa się tam po myśli organizatorów. Gdy w zeszłym roku 258 półmaratończyków skróciło sobie trasę Shenzhen Marathon, nie mając świadomości, że widzi to kamera, wydawało się, że nic dziwniejszego się już na chińskich trasach nie może wydarzyć. Myliliśmy się…

IB


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce