Maratony na świecie: Ateny – maraton najprawdziwszy

Maratony na świecie: Ateny – maraton najprawdziwszy


Maraton w Atenach to marzenie większości biegaczy długodystansowych. Bo to ten pierwszy, oryginalny, najstarszy na świecie. Niemal ten sam, który pokonał 2,5 tysiąca lat temu żołnierz Filippides, biegnąc z Maratonu do Aten, by obwieścić wspaniałe zwycięstwo nad Persami. Niemal, bo próżno dzisiaj na trasie szukać widoków, które towarzyszyły mu wtedy, nie ubrudzimy też stóp tym samym pyłem, bo trasa w całości wiedzie po asfalcie. Nie zgadza się też dystans. Ale start i meta są te same: bieg rozpoczyna się w Maratonie i prowadzi do Aten.

W 490 r. p.n.e. pod Maratonem rozegrała się bitwa, która była wielkim sukcesem greckiej armii i pozwoliła odeprzeć inwazję perską. Po spektakularnym zwycięstwie (perskie wojsko straciło 6400 żołnierzy a Grecy 192) z radosną wieścią do Aten wysłano jednego z żołnierzy FIippidesa. Pokonał on ok. 37-38 km dzielących Maraton od obecnej stolicy Grecji, przekazał wiadomośi i skonał.

Na pamiątkę jego wyczynu podczas pierwszych igrzysk olimpijskich w 1896 roku odbył się bieg maratoński, ale jego dystans „zaokrąglono” do 40 km. Dopiero 12 lat później dołożono nierówną końcówkę 2,195 km. Stało się tak ze względu na króla Edwarda VII, który zażyczył sobie, by start biegu maratońskiego podczas Olimpiady w 1908 roku odbył się sprzed jego siedziby. I tak powstała liczba 42,195, która dzisiaj u wielu wywołuje przyspieszone bicie serca.

Także maraton w Atenach odbywa się dzisiaj na wydłużonym dystansie, musimy więc przebiec ponad 4 km więcej niż grecki żołnierz. Czeka nas za to zdecydowanie lepiej przygotowana trasa i finisz, którego nie zapomnimy do końca życia. Meta Athens Classic Marathon mieści się na stadionie Panathinaiko, czyli w miejscu, gdzie odbyły się pierwsze nowożytne igrzyska olimpijskie. Widok robi ogromne wrażenie i pozwala zapomnieć o wszystkich trudach biegu. A tych nie brakuje, bo maraton, choć osławiony i wymarzony przez wielu, do łatwych nie należy. Prawie połowę jego trasy stanowi podbieg, widoki na wielu odcinkach nie zachwycają a pogoda bywa upalna. Ci, którzy wybrali się do Grecji mówią jednak jednogłośnie: warto!

TERMIN

Tegoroczny Athens Authentic Marathon odbędzie się 12 listopada. Start zaplanowano na godz. 9:00. Wcześniej odbędą się biegi na dystansie 5 i 10 km (7:45 oraz 8:35) a o 16:00 drugi, popołudniowy bieg 5 km.

POGODA

W listopadzie w Atenach jest już znacznie chłodniej. Średnie temperatury wynoszą 15 stopni, ale bywają dni, kiedy termometry pokazują 20.

TRASA

Bieg rozpoczyna się w miejscowości Maraton, od której pochodzi nazwa królewskiego dystansu. Już sam ten fakt wywołuje emocje. Start jest oddalony od Aten o 40 km i dociera się na niego autokarami podstawionymi przez organizatora. Uroczystość otwarcia biegu nie jest huczna, ale ma wyjątkowy charakter. Zapalany jest znicz olimpijski a biegacze, unosząc prawe dłonie, składają uroczyście przysięgę – dokładnie tę samą, którą składali uczestnicy pierwszego nowożytnego maratonu 120 lat temu. Start odbywa się falami w dziesięciu blokach startowych. Są one oznaczone kolorami a zawodnicy przydzielani są do nich automatycznie na podstawie podane podczas rejestracji czasu.

Pierwsze kilometry biegu należą do najłatwiejszych i najbardziej malowniczych. To tutaj można podziwiać grecki krajobraz i wyobrażać sobie Filippidesa biegnącego tą samą trasą 2,5 tysiąca lat temu. Po 10 km trasa zaczyna się piąć łagodnie pod górę, ale prawdziwym wyzwaniem jest pokonanie gór oddzielających Maraton od Aten. Tutaj podbieg ciągnie się od 17 do 32 kilometra a różnica wysokości wynosi prawie 200 metrów.

Ostatnie 10 km jest już właściwie z górki, ale trasa powadzi przez miasto i jest dość monotonna. Wszelkie niedogodności wynagradza finisz na legendarnym, ogromnym stadionie, gdzie obyły się pierwsze nowożytne Igrzyska Olimpijskie.

Trasa biegu jest oznaczona co 1 km (tablicami zamontowanymi na stałe) i świetnie zaopatrzona – punkty odżywcze znajdują się co 2,5 km, oferują wodę, izotoniki, banany, batony i gąbki z wodą. Właściwie przy każdym umieszczone są toalety.

Grecy chętnie kibicują maratończykom i tłumnie wychodzą na ulice, żeby dopingować biegaczy. Czasami rozdają im małe gałązki oliwne, symbol szczęścia i pomyślności. Legendarne są już panie tańczące dla biegaczy zorbę.

Do startu dopuszczeni są też chodziarze w ramach Power Walking. Limit czasu jest dla wszystkich taki sam i wynosi 8 godzin. Dla ostatniej fali upływa o 17:40.


Polecamy również:


Podziel się: