Maratony na świecie: Egyptian Marathon – kameralny bieg wśród piramid


Opublikowane w czw., 23/03/2017 - 15:05

Kolejna edycja Egyptian Marathon będzie jubileuszową. W styczniu 2018 roku bieg będzie świętował swoje ćwierćwiecze. Mimo długiej historii pozostał imprezą zdecydowanie kameralną a jego organizacja co roku wzbudza kontrowersje wśród doświadczonych biegaczy zza granicy.

W tym roku królewski dystans nad Nilem ukończyło zaledwie 57 osób. 4 godziny złamało tylko 14 panów i dwie kobiety a kilkoro biegaczy na pokonanie 42,195 km potrzebowało ponad 7 godzin. Z pewnością wpływ na takie wyniki mają wyjątkowo trudne dla biegaczy spoza Egiptu warunki klimatyczne. Nie bez znaczenia jest też fakt, że w maratonie nie przewidziano nagród finansowych, przez co przyciąga on głównie biegowych turystów.

Biegacze z Europy czy Ameryki Północnej narzekają na organizację imprezy. Główne zarzuty to chaos, duże oddalenie biura zawodów od startu biegu, słabe zabezpieczenie trasy i… pastewne banany podawane na punktach odżywczych. Choć brzmi jak żart, właśnie ten argument pojawia się najczęściej w relacjach.

Niedociągnięcia wynagradza jednak niezwykła trasa, z której można podziwiać między innymi świątynie Hatszepsut i Luksorską, Kolosy Memnona, Dolinę Królów, Świątynię Ramzesa III oraz grobowiec Tutenchamona. Nietypowy jest też medal i dyplom uczestnictwa na prawdziwym papirusie.

Egzotyka biegu co roku przyciąga turystów z całego świata. Mimo niewielkiej liczby uczestników, trasę biegu pokonali już biegacze 36 narodowości, w tym także Polacy. Dominują jednak obywatele Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej i Niemiec. Wynika to nie tylko z kosztów wyjazdu, ale też zorganizowanej turystyki biegowej. Do Egiptu zdecydowanie najłatwiej wybrać się ze zorganizowaną grupą i biurem turystycznym niż na własną rękę. W USA i Niemczech takich ofert nie brakuje. W Polsce też są coraz częstsze, jednak Polacy do Egiptu muszą się wybrać na własną rękę. Nie jest to niemożliwe i z pewnością warte uwagi.

TERMIN

25 Egyptian Marathon odbędzie się 12 stycznia 2018. Start zaplanowano na godzinę 7:00 sprzed Świątyni Hatszepsut w Luksorze. W tym samym dniu odbędą się także Luxor Run na dystansie 22,289 km, bieg i marsz Ramzesa (12,336 km) oraz bieg dla dzieci.

POGODA

Pogoda w Egipcie w styczniu przypomina polskie niezbyt upalne lato. Można się spodziewać temperatury w granicach 20-23 stopni. Nie są to upały, ale w okresie polskich mrozów przeskok w rejon cieplejszy o 20-30 stopni z pewnością odbije się na samopoczuciu w trakcie biegu i wyniku.

Dużym utrudnieniem może być niska wilgotność powietrza.

TRASA

Już samo miejsce startu wprawia w zachwyt. Maraton rozpoczyna się przed Świątynią Hatszepsut i tam też usytuowano linię mety. Po dwóch kilometrach biegacze mogą podziwiać Świątynię Amenhotepa ze słynnymi posągami faraona a po trzech docierają do Doliny Królów. Dalej czekają jeszcze Kolosy Memnona i wiele innych zabytków. Można się im przyjrzeć dokładnie… i to nie jeden raz. Trasa składa się bowiem z kilku pętli o nierównej długości a punkty nawrotu usytuowano w nietypowych miejscach (np. po 11,17 km). Podobnie nietypowe długości mają trasy krótszych biegów, wymierzone przez organizatorów na 22,289 km i 12,336 km.

Na trasie co 2,5 km znajdują się punkty odżywcze z wodą i bananami. Zazwyczaj do wyboru są większe banany pastewne i małe, słodkie.

Na trasie biegaczy mogą zaskoczyć spore grupy tubylców. Nie są to jednak kibice, ale zazwyczaj dzieci, które proszą o drobne albo coś słodkiego. Niejednokrotnie biegną za zawodnikami i próbują ich złapać za koszulki.

Limit czasu na pokonanie trasy to standardowe 6 godzin. Przynajmniej tak głosi zapis w regulaminie. W rzeczywistości co roku część zawodników pojawia się na mecie po upływie limitu czasu. Ostatnio prawie 20% biegaczy przekroczyło 6 godzin a ostatni z nich pokonanie trasy zajęło 8 godzin i 9 minut.


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce