Marcin Hippner znalazł sposób na Czarną Cobrę


Opublikowane w pon., 26/08/2013 - 10:20

Czarna Cobra - zawody na orientację w Koszalinie

Po raz pierwszy w Koszalinie i po raz trzeci w Polsce rozegrano zawody na orientację w systemie rogainingu.  Uczestnicy pierwszej edycji Czarnej Cobry musieli wykazać się dobrą kondycją i zdolnościami nawigacyjnymi. Sami decydowali, ile punktów kontrolnych podbiją i w jakiej kolejności to zrobią. Mogli zebrać maksymalnie 165 punktów, ale ta sztuka nie udała się nikomu spośród 47 zawodników.

Jednostka Strzelecka Okręgu Pomorskiego zbudowała trasę, która sprawiła problemy nawet doświadczonym zawodnikom.

- Nasza trasa podobała się uczestnikom, właśnie dlatego, że była wymagająca. Okolica Koszalina nie kojarzy się z jakimś trudnym ukształtowaniem terenu, a jednak udało się nam zaskoczyć zawodników - mówi Łukasz Żmiejko, kierownik zawodów.

Uczestnicy mieli na pokonanie trasy 8 godzin. Ten limit niemal w całości wykorzystał Marcin Hippner z Gdańska, który w czasie 07:59 zdobył 82 punkty i zwyciężył w zawodach. Nie był on faworytem Czarnej Cobry. Jako potencjalny zwycięzca częściej wskazywany był Jarosław Bartczak, który ostatecznie zajął drugie miejsce z dorobkiem 78 punktów. Jako trzeci ukończył zawody Tomasz Szot z 58 punktami na koncie. Pierwsza na mecie kobieta to Adrianna Łyjak z Białogardu, która podbiła 10 punktów kontrolnych. Przyniosły jej one 36 punktów.

Po zawodach zapytaliśmy Macina Hippnera o zwycięską taktykę.

Jak przygotowałeś swoją strategię na te zawody?

Na przygotowanie taktyki miałem 15 minut. Usiadłem z mapą i zauważyłem, że wschodnia część obszaru zawodów wydaje się łatwiejsza i oferuje więcej leśnych ścieżek.  Lubię biegać po lesie i na tym oparłem swoją strategię. Nie miałem doświadczenia w rogainingu, więc na początku porobiłem trochę błędów i straciłem sporo czasu. Musiałem zmieniać strategię już w czasie biegu.

Wykorzystałeś limit prawie w całości. Czy miałeś tak dokładny plan?

Końcówkę strasznie goniłem. Biegłem na wprost przez jakieś krzaki i rzeczki. Byłem pewien, że nie zdążę. W pewnym momencie miałem zaledwie 100 m do kolejnego punktu kontrolnego, ale nie mogłem już ryzykować. Odpuściłem i biegłem dalej.

Czy biegnąc do mety, wiedziałeś, że jesteś pierwszy?

Nie spodziewałem się tego. Miałem nadzieję, że może zmieszczę się w pierwszej piątce.

Co myślisz o samej imprezie? Weźmiesz jeszcze udział w rogainingu?

Bardzo mi się ta formuła spodobała i chciałbym spróbować jeszcze raz. Poza tym organizacja była super. Wszystkie punkty, a przynajmniej te, które ja wybrałem, stały na swoich miejscach. Wszystko się udało, mimo że dla organizatorów to chyba też był debiut na tak dużym terenie.

Gratulujemy zwycięstwa

Wyniki:

1. HIPPNER Marcin        82 pkt.
2. BARTCZAK Jarosław  78 pkt.
3. SZOT  Tomasz           58 pkt.
4. LEDWOŃ Sławomir    58 pkt.
5.SKORUPSKI Robert    53 pkt.
6.SZAMREJ Wojciech    52 pkt.

Link do pełnych wyników

IB

Fot.: Tomasz Majewski, Łukasz Żmiejko

Galeria: 

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce