Marriott Everest Run: Ostatnie 20 pakietów startowych


Dziś wieczorem kończą się zapisy na nietypową imprezę biegową Marriott Everest Run. Idea polega na tym, że śmiałkowie pokonają na schodach tego warszawskiego wieżowca dystans równy wysokości Mount Everest, czyli 8850 metrów.

Łącznie organizatorzy przygotowali 200 zestawów startowych, ale w piątek od godziny 20.00 po raz ostatni zostanie otwarta lista i będzie można zamówić 20 zestawów. Żeby powalczyć o miejsce na starcie trzeba zatem wykazać się zmysłem sprinterskim, kto pierwszy ten lepszy. 

Same zawody będą raczej maratonem. Nie da się bowiem w trymiga pokonać 65 razy klatkę schodową o wysokości 42 pięter (w pionie to 136,5 metra; w dół zawodnicy zjeżdżają windą). Organizatorzy przewidują, że Marriott Everest Run potrwa do 24 godzin.

Ciekawostką jest to, że każdy z biegaczy będzie mógł sobie wyznaczyć własny cel. Jeżeli czuje, że Mount Everest to zbyt duże wyzwanie, może zdobyć Gubałówkę (1126 m), Rysy (2499 m), Mont Blanc (4810 m) czy wieżowiec Empire State Building (443 m).

Miłośnicy dziwnych imprez biegowych niestety nie spotkają na trasie naszego najlepszego towerrunnera, zdobywcy Pucharu Świata Piotra Łobodzińskiego, który w tym czasie będzie w Wiedniu na finale Pucharu Świata. Nasz mistrz ma jednak kilka cennych rad dla startujących w Hotelu Mariott.

– Ze względu na długość zawodów nie ma co się żyłować i biegać na samych żelach energetycznych. Trzeba sobie robić przerwy, odpoczywać, zjeść normalny obiad. Odpada też bieganie, raczej należy się nastawić na wchodzenie po schodach – tłumaczy Łobodziński.

Marriott Everest Run w naszym KALENDARZU IMPREZ.

Zapowiedź zawodów:

ŁZ

Polecamy również:


Podziel się: