ME Adventure Racing w Krakowie: Najlepsi Rosjanie. Justyna Frączek ze srebrem


Opublikowane w wt., 23/07/2019 - 13:24

Mistrzostwa Europy w rajdach przygodowych rozegrane w miniony weekend Krakowie nie przyniosły Polakom medali. Po mistrzowski tytuł po raz drugi sięgnęła drużyna Red Fox Adventure Team. Baza zespołu znajduje się w Rosji, ale w czteroosobowym składzie znaleźli się także zawodnicy z innych krajów.

Zwycięski zespół wysunął się na prowadzenie od samego startu i szybko starał się wypracować zapas czasu na ewentualne błędy. O te, na trasie mistrzostw nie było trudno. Uczestnicy mieli do pokonania ponad 500 km. Dystans był podzielony na odcinki kajakowe, rowerowe i piesze. Po drodze czekały też zadania specjalne z linami, bieg na orientację i inne przeszkody. Do mety, po zaliczeniu wszystkich punktów kontrolnych, trzeba było dotrzeć przed upływem 100 godzin.

Red Fox Adventure Team nie pozostawił niczego przypadkowi. Pierwszą przerwę na sen zawodnicy z tego zespołu zrobili dopiero po 36 godzinach napierania. Nie była to zresztą szczególnie długa przerwa. Spali zaledwie 2 godziny. Vladimir Lewczenko, Andris Asabergs, David Torres i Victoria Zarina na mecie byli po upływie 86 godzin i 17 minut.

Ten imponujący wynik, zdaniem zawodników, wypływa wprost z ich motta - „wygrywanie jest ważniejsze od uczestnictwa”. Według Victorii Zariny, jedynej kobiety w teamie, nie miała ona trudnego zadania do wykonania. - Jak się startuje z trzema silnymi facetami, dziewczyna ma łatwe zadanie - musi tylko przetrwać – stwierdziła twierdzi pochodząca z Sankt Petersburga zawodniczka.

Drugie miejsce z wynikiem 90h02’ zajęli zawodnicy z estońskiego zespołu Selklushunt. W składzie tej drużyny rywalizowała Polka - Justyna Frączek.

Mistrzowskie podium dopełnili przygodowcy z Intersport Adventure Team Slovenija - 90h45’.

Po 99 godzinach, na czwartym miejscu zmagania zakończył Gymcity AR, w składzie którego biegli Mateusz Talanda i Ireneusz Wirek.

"99h rajdu, 3h30min spania, 530 km przebyte kajakiem, rowerem i biegiem. 4 miejsce Mistrzostw Europy w Rajdach Przygodowych. Nie jest to miejsce, o którym marzyliśmy. Nasz cel był inny. Daliśmy jednak z siebie wszystko, co mogliśmy. Pomimo problemów na trasie walczyliśmy do końca. Stąd uśmiechy na naszych twarzach”

- napisali na swoim profilu członkowie Gymcity AR

IB


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce