„Miej marzenia i sięgaj ich spełnienia”. Perun SkyMarathon Ambasadora [WYNIKI POLAKÓW]


Opublikowane w wt., 10/05/2016 - 09:45

„Grand finale”

Krzyk na tym odcinku został moim najlepszym przyjacielem. Gdyby podejście to miało odzwierciedlać karę, jaką mamy do otrzymania za biegowe grzechy, to w moim przypadku to było by to pewnie z 5 lat... Jak na osobę wierzącą przystało nie pozostało mi nic innego jak pokonanie tego fragmentu i całej trasy, by odpokutować swoje. Z nawiązką, o której jeszcze nie wiedziałem.

Ślimakowate tempo, z przerwami na głębokie wdechy przeplatane krzykami, przerywa strzałka w prawo. Przebiegamy pod wyciągiem krzesełkowym i dobiegamy do tabliczki, na której jest strzałka z kierunkiem i jakiś napis. Zaciekawiony czytam - „Grand finale”. Ohoho! Doskonale - myślę sobie, po czym spoglądam w lewo i rozszerzam oczy ze zdziwienia, gdyż właśnie ujrzałem to „Grand finale”.

Było to jakieś 400 metrów prawie pionowej, kępiastej górskiej ściany. To właśnie była chyba ta nawiązka do pokutnego podejścia na Javorovy, o którym wcześniej wspomniałem. „No ja pie… kur… i h…” itd. Itd. - rzuciłem przed siebie i spojrzałem na zegarek 5h45'. Mam kwadrans, by złamać 6 godzin. Szalony rzuciłem się przed siebie.

Po 5 minutach wspinaczki obróciłem się do tyłu, po czym uświadomiłem sobie, że zrobiłem może parę kroków. Odpuściłem to 6 godzin, gdyż ból kolana był tak silny, że krzyki słyszał chyba nawet sam diabeł, który zaczynał do mnie śpiewać w imieniu tej góry. „Twoje nogi lubią mnie i to Cię zgubi”.

Zmagając się z bólem upadam na ziemię. Po raz pierwszy. Łapię 3 oddechy i zaczynam się wspinać dalej. Krzyk i łzy bólu, na zmianę z kilkoma krokami do przodu. Druga gleba. Parzę się w pokrzywach, jednak to nie zrobiło już na mnie żadnego wrażenia. Nabieram kolejne wdechy i zrywam się do ataku. Biegnę! Tak, naprawdę biegnę! Słyszałem nawet oklaski.

Bieg oczywiście staje się co raz wolniejszy, ale jeszcze ciągnę. Po chwili wycieńczony upadam po raz trzeci. Ocieram pot z czoła i łzy z oczu - spoglądam wstecz i zdumiony widokiem podejmuje ostateczna próbę. Podkręcony jeszcze przez dwóch polskich kibiców biegnę ile sił. Ostatecznie zdobywam podejście. Jeszcze kawałek w lewo i podbieg na metę.

Dziękuję

Zanim zacząłem wbiegać do centrum zawodów, spojrzałem na bramę mety i na kibiców, którzy wylegiwali się na słońcu. Pomyślałem, że zaraz tam będę. Przyklęknąłem na chwilę i krzyknąłem zrywając się na ostatni już atak tego dnia.

Wbiegnięcie na metę przypieczętowało moje marzenie. Spełniło się! W moim sercu, z tej małej iskry zrodził się ogień. Perunie… z szacunku do Ciebie za moje spełnione marzenie, kolejną naukę pokory i kolejną naukę życia, dziękuje po stokroć!

Marek Grund, Ambasador Festiwalu Biegów

Miejsce 132/385

Czas 6:08:37



WYNIKI

Perun SkyMarathon - bieg o 3195m przewyższenia w górę i 2707m dół, ukończyło w tym roku 385 osób. Wśród nich było ok. 60 Polaków.

Z trudną technicznie trasą najlepiej poradził sobie Jan Zemanik. Zawodnik Salomona, 21 finalista w ubiegłorocznym Zegama-Aizkorri, na własnym podwórku nie miał konkurentów. Linię mety przekroczył z czasem 03:53:14.18.

Pozostałe miejsca na podium oraz kolejne pięć pozycji również należało do Czechów. Ich dominację w pierwszej dziesiątce przerwał jedynie Słowak Matus Vnenčák - narciarz biegowy, kolarz i biegacz. We wszystkich tych dyscyplinach odnosi sukcesy. Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem został Jacek Michulec. Policjant z Żywca, uczestnik m.in. B7D, z czasem 04:40:09.10 zajął 14. miejsce.

Pierwszą kobietą na mecie była Anna Strakova. Zwyciężczyni czeskiej Skyrunning Series, brązowa medalistka mistrzostw Europy w Skyrunningu w Val d’Isere, metę przekroczyła z czasem 04:40:32.35.

Pierwsza trójka zawodów

  1. Jan Zemanik 03:53:14.18
  2. Pavel Brydl 04:04:29.24
  3. Tomasz Lichy 04:16:44.80

Panie:

  1. Anna Strakova 04:40:32.35
  2. Kateřina Matrasová 04:55:43.88
  3. Denisa Krejčiříková 05:00:06.14

Pierwsza piątka Polaków:

  • 14. Jacek Michulec 04:40:09.10
  • 18. Piotr Biernawski 04:41:41.85
  • 21. Piotr Huzior 04:51:30.30
  • 35. Przemysław Krupa 05:09:46.16
  • 44. Łukasz Sagan 05:18:08.43

Pełne wyniki: TUTAJ


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce