Mikołajkowy debiut w Chorzowie ze stuprocentowym sukcesem [ZDJĘCIA]


Opublikowane w sob., 06/12/2014 - 23:24

W dniu świętego Mikołaja w Parku Śląskim w Chorzowie zorganizowano I Bieg Mikołajkowy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo podobnych imprez w ciągu weekendu, także tych premierowych odbywają w Polsce dziesiątki. Ta jednak była wyjątkowa pod wieloma względami.

Po pierwsze zgromadziła prawdziwe tłumy. Kiedy otwarto zapisy, limit 300 pakietów startowych wyczerpał się… w mniej niż dobę! Została więc uruchomiona lista rezerwowa, na której znalazło się ponad 500 nazwisk. Po drugie: bieg był całkowicie darmowy dla uczestników. Ci, którym udało się załapać na listę podstawową, byli zaskoczeni bogatymi pakietami, ale i pozostałych organizatorzy nie zostawili z pustymi rękami.

A jeśli już o organizatorach mowa… był to ich debiut! MK Team, czyli Klaudia Kapica (na co dzień sportowa blogerka „w wielkim mieście” i nasza redakcyjna koleżanka) i Marek Witor wpadli na pomysł biegu miesiąc wcześniej. Udało im się namówić do współpracy tak wielu sponsorów (w tym Festiwal Biegowy) i wolontariuszy, że podczas biegu nie brakowało niczego. Były piękne medale, oryginalne koszulki zaprojektowane i wykonane przez niezawodny Warsztat Koszulkowy, ciepłe napoje, sporo przekąsek a dla najszybszych puchary i nagrody.

W ramach rozstrzygnięcia konkursu na motto życiowe, które można było podać podczas zapisu, rozdano czterdzieści kolejnych nagród. Dla dzieci przygotowano osobny bieg i bardzo bogate pakiety startowe, które zawierały nawet zestaw do pielęgnacji ząbków najmłodszych sportowców.

Można? Można! Wielu uczestników imprezy okrzyknęło ją najlepszym debiutem tego roku. – Cieszę się, że to pierwszy bieg i że mogłem w nim uczestniczyć. Lubię pierwsze biegi… i dwudzieste, setne. Wtedy dzieje się historia – mówił Marcin. Inni, nie szczędząc pochwał i zachwytów, dodawali, że organizatorzy bardzo wysoko postawili sobie poprzeczkę na kolejny rok. – Taki poziom w debiucie? Niesamowite! Jest wszystko, czego można oczekiwać po dobrze zorganizowanym biegu. Tylko organizatorzy za rok będą mieli naprawdę twardy orzech do zgryzienia, żeby przygotować imprezę na tym samym poziomie albo lepszym – komentowała Ala.

Trasa, choć poprowadzona w znanym z organizacji wielu imprez biegowych Parku Śląskim, nie była przewidywalna. Klaudia i Marek zaznaczali od początku, że wyznaczą trasę, po jakiej w parku jeszcze nie biegano. I to im się udało! Uczestnicy mogli nie tylko ścigać się po parkowych ścieżkach, ale też przebiec koło ZOO, z którego wybiegów przyglądały im się flamingi albo w ekspresowym tempie zwiedzić rosarium.

W pakietach startowych uczestnicy imprezy otrzymali mikołajkowe czapeczki, w których większość wystartowała. Parkowe alejki zamigotały czerwienią. Kilkuset biegnących Mikołajów i kilkudziesięciu kolejnych idących z kijami musiało robić wrażenie!

Jedynie pogoda nie dopisała, zaskakując wszystkich deszczem. Fragmenty trasy pokryły się warstwą lodu i stały się dla sportowców sporym utrudnieniem. Na szczęście obyło się bez wypadków a gorąca atmosfera imprezy rozgrzała wszystkich, skutecznie przeciwdziałając lodowatemu zimnu. I Bieg Mikołajkowy zakończył się olbrzymim sukcesem, już czekamy na kolejną edycję. A może MK Team zaskoczy nas szybciej jakimś innym biegiem?

KM

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce