[AKT.] Mistrzostwa Europy bez mistrza Europy?


Opublikowane w wt., 19/02/2019 - 08:47

Brytyjska Federacja Lekkoatletyczna ogłosiła skład reprezentacji Zjednoczonego Królestwa na Halowe Mistrzostwa Świata w Glasgow (1-3 marca). Zaskakująco dla wielu – The Guardian pisze o kuriozum – znalazł się w nim tylko jeden sprinter i nie jest nim obrońca tytułu z Belgradu Kichard Kilty.

W biegu na 60m w Glasgow Wielką Brytanię będzie reprezentował Ojie Edoburun – ostatni zawodnik mistrzostw kraju (niemniej życiówka zawodnika to 6.56). Z udziału zrezygnowali ostatecznie min. Reece Prescod czy CJ Ujah.

Nieobecność Richarda Kilty’ego w reprezentacji to pokłosie rygorystycznych minimów ustalonych przez krajowy związek. Gdy Europejska Federacja Lekkoatletyczna wymaga od zawodników wyników 6.78, UK Athletics od kilku lat żąda drakońskiego wyniku 6.60. Dość powiedzieć, że na serbskich HME gwarantowałoby miejsce na podium. Z drugiej strony, wyznaczone minimum dla sprinterek – 7.25 – nie dałoby nawet miejsca w finale.

Związkowe minimum jest o 0.03 sek. lepsze niż tegoroczny najszybszy start Kilty’ego. Tytuł Mistrza Europy z Belgradu 2017 (z czasem 6.54), którym szczyci się sprinter, nie miał dla związku żadnego znaczenia. Media na Wyspach spodziewają się rychłego odwołania sprintera od decyzji związku.

– Nasza polityka jest jasna i mówi, że minimum na HME jest wynik 6.60. Wskaźnik ten stosujemy od mistrzostw w 2013 r. Nigdy nie było kwestionowane i jest to standard, do którego przywykliśmy – podkreślił dyrektor ds. sportowych UK Athletics Neil Black.

Zastanawiająca jest także sama liczba Brytyjczyków, którzy pobiegną na 60m w Glasgow. W finale wspomnianych HME w Belgradzie pobiegło bowiem aż trzech zawodników z Wysp (złoto Kilty’ego, czwarte miejsce Theo Etienne’a i dyskwalifikacja Andrew Robertsona). Same biegi sprinterskie zawsze były mocną stroną tej reprezentacji i seryjnie dostarczały medali (co istotne choćby w kontekście klasyfikacji medalowej mistrzostw). Pion sportowy UK Athletics nie widzi w tym nic dziwnego.

– Tylko jeden sprinter? To nic wstydliwego. Nasza polityka opiera się na doborze reprezentantów kraju spośród tych zawodników, z których można wybierać (spełnione minima – red.), budowaniu dużych zespołów reprezentacyjnych i zdobywaniu mistrzowskiego doświadczenia przez możliwie jak największą liczbę sportowców. (Reprezentacja na Glasgow) to duży i konkurencyjny zespół, posiadający w składzie pięciu złotych medalistów z Belgradu oraz medalistów z wcześniejszych edycji mistrzostw. To bardzo dobra drużyna. Tylko w jednym aspekcie jest nietypowa – wskazał Neil Black.

W drużynie Wielkiej Brytanii w Glasgow pobiegną na pewno m.in. Laura Muir (celuje w złoto na 1500 i 3000m), finalistka olimpijska Lynsey Sharp (800m) czy obrońca tytułu, płotkarz Andrew Pozzi.

Źródło: The Guardian


AKTUALIZACJA

European Athletics przyznała Richardowi Kilty'emu Dziką Kartę na start w Glasgow.

- Sytuacja, w której gospodarz mistrzostw nie umożliwia startu obrońcy tytułu, jest niecodzienna. Nasze zaproszenie to sytuacja szczególna. Jest korzystna dla samego zawodnika, ale co chyba ważniejsze, dla całych mistrzostw - podkreślił  szef European Athletics Svein Arne Hansen. Zapowiedział, że federacja przyjrzy się przepisom dot. automatycznej kwalifikacji obrońców tytułów Mistrzów Europy do imprez mistrzowskich EA, które obejmują dziś wyłącznie medalistów z otwartego stadionu.  

red.

źródło: European Athletics


Polecamy również:


Podziel się: