MP24h: REKORD ŚWIATA Patrycji Bereznowskiej! Tak się robi historię światowego ultra! [WYNIKI OFICJALNE, ZDJĘCIA]

MP24h: REKORD ŚWIATA Patrycji Bereznowskiej! Tak się robi historię światowego ultra! [WYNIKI OFICJALNE, ZDJĘCIA]



Tak się robi historię światowego ultra! – podsumowanie MP 24h w Łodzi

Pod znakiem dramatów przebiegały ostatnie godziny Mistrzostw Polski w biegu 24h w Łodzi. Prowadzący od początku Sebastian Białobrzeski, którego przewaga nad resztą stawki wcześniej dochodziła nawet do około 6 km, na dwie godziny przed końcem zaczął szybko tracić siły.

Dwukrotny zwycięzca Rzeźnika Hardcore, prawie zwycięzca Biegu 7 Szczytów (stracił 2 miejsca przez karę czasową za brak kurtki) i wicemistrz Polski w ultradystansowym biegu górskim w kategorii wiekowej z Krynicy najwyraźniej przeszarżował z tempem. Poza tym wyziębił go poranny chłód i deszcz. Jak sam później przyznał, biegł wtedy za lekko ubrany.

W godzinach nocnych niestety wycofała się dwójka spośród żelaznych faworytów. Monika Biegasiewicz wcześniej chwilami nawet znajdowała się na prowadzeniu wśród pań. Podobnie jak Sebastian, chyba również narzuciła sobie za szybkie tempo. Natomiast jak powiedzieli serwisanci rekordzisty Polski Pawła Szynala (261,181 km), ich podopieczny wycofał się „z rozsądku”...

Wcześniej, jak wspominaliśmy, rozegrano dwa biegi towarzyszące. W sobotniej sztafeccie maratońskiej zwyciężyli Teamowcy w składzie: Sebastian Kosęda, Tomasz Kunikowski, Łukasz Zagawa i Marcin Nadratowski. Podium uzupełnili Rajsport Active i Morena Czołowa. Nocny bieg na 100 km natomiast wygrał Piotr Knop przed Pawłem Nowaczykiem i Michałem Kowalczykowskim. Jedyną finiszerką setki została Marta Zięba.

Po profesorsku natomiast rozgrywał swój bieg stary wyga Andrzej Radzikowski, zeszłoroczny zwycięzca Spartathlonu. Walczył z kryzysami jak wszyscy inni, ale równym tempem przesuwał się do przodu. Przez wspomniane wcześniej kłopoty z dokładnym pomiarem czasu trudno powiedzieć, w którym momencie wyprzedził Sebastiana. Na trzecim miejscu wśród mężczyzn spokojnie utrzymywał się Roman Elwart.

Po wycofaniu się Moniki Biegasiewicz pozostałe w grze najlepsze trzy panie biegły na już praktycznie ustalonych pozycjach, lecz mimo to działo się dużo. – Ciało już zupełnie odmawiało mi posłuszeństwa – opowiedziała po 9 rano biegnąca jako trzecia Agata Matejczuk – widziałam tylko asfalt i tartan pod nogami (pętla biegu znajdowała się na asfaltowej alei z wydzielonym tartanowym pasem dla biegaczy, większość zawodników często zmieniało nawierzchnię dla urozmaicenia – red.). – Co, był drugi kryzys? – zapytaliśmy Agatę, która wcześniej zmagała się z kłopotami żoładkowymi. – Żeby tylko drugi – odpaliła z uśmiechem i popędziła dalej.

Jak przyznała później zeszłoroczna brązowa indywidualna medalistka ME z francuskiego Albi, gdyby to nie było w Łodzi, to pewnie wcześniej zeszłaby z trasy. Nawet pomijając wszystkie inne kryzysy, Agata od dłuższego czasu biegła z ogromnym krwawym bąblem na stopie. Trzecie miejsce miała w kieszeni, a na życiówkę, jak stwierdziła, i tak nie miała szans.

Bardzo równym tempem napierała natomiast na drugiej pozycji Aleksandra Niwińska. Pełna skupienia, nie wdając się w zbędne rozmowy biegła przed siebie.

– Zostało 17 kółek do rekordu świata i jeszcze jest czas... – powiedziała prowadząca wśród pań i druga w generalce Patrycja Bereznowska, kiedy do końca pozostawały jeszcze ponad trzy godziny. Aż trudno było w to uwierzyć, lecz Patka i jej serwisanci chyba myśleli przytomnie. Czy chodziło o rekord uliczny (252,205 km), czy bieżniowy (255,303 km; oba należące do Japonki Mami Kudo)? Ktoś z obsługi stwierdził, że chyba ten pierwszy. Tak czy inaczej, wydawało się to niesamowitym wyczynem – dotychczasowa życiówka Patrycji to 241,633 km.

Nasza indywidualna wicemistrzyni Europy biegła do końca niesamowicie szybko. Już chyba wiedziała, że zostanie absolutną rekordzistką świata. Na początku ostatniej prostej przed końcem czasu (południem) dogonił ją prowadzący Andrzej Radzikowski, mający nad nią jedno okrążenie przewagi. Spojrzeli na siebie porozumiewawczo, złapali się za ręce i zerwali się do sprintu, walcząc do końca o jak najlepszy wynik. Przelecieli jak burza przez namiot bufetowy i mimo całej doby w nogach pędzili w tempie, którego niejeden amator nie wytrzymałby nawet na dystansie kilometra. Kiedy minęły dokładnie 24 godziny od startu, objęli się serdecznie z radości i padli zmęczeni na ławkę.

Po dokładnym domiarze odległości od końca okrążenia, Patrycji zmierzono 256,245 km, czyli absolutny rekord świata. Wynik Andrzeja Radzikowskiego to 258,227 km – życiówka poprawiona o ponad 7 km, a do rekordu Polski Pawła Szynala zabrakło niecałych 3 km.

Drugie miejsce wśród mężczyzn zajął walczący dzielnie do końca ze skurczami i skrajnym wyczerpaniem Sebastian Białobrzeski z wynikiem 249,633 km. Był to dla niego pierwszy w życiu płaski bieg 24-godzinny. Na najniższym stopniu podium stanął Roman Elwart, który przebiegł 241,708 km. Dla niego również jest to nowy rekord życiowy, i to poprawiony aż o około 10 kilometrów.

Aleksandra Niwińska pewnie zdobyła drugie miejsce wśród kobiet, pokonując 245,101 km. Swoją życiówkę pobiła o niesamowite ponad 19 kilometrów! Jest to także rezultat lepszy o prawie 12 km od dotychczasowego rekordu kraju Patrycji Bereznowskiej. Trzecia Agata Matejczuk osiągnęła wynik 230,037 km. Do osobistego rekordu zabrakło jej tylko nieco ponad 2 km.

To był szalony bieg z wieloma zwrotami akcji. Nie tylko padł w nim rekord świata, ale i pozostałe wyniki były na światowym poziomie. Na naszych oczach został napisany kawał historii światowego ultrabiegania.

Pełne i oficjalne wyniki - TUTAJ

Wkrótce na naszym portalu rozmowy z najlepszymi trójkami uczestniczek i uczestników tego niesamowitego biegu.


Godz. 14:15

Wyniki nieoficjalne 10. PZLA Mistrzostw Polski w Biegu 24-godzinnych: 

Kobiety:
1. Patrycja Bereznowska - 256,246 km - REKORD ŚWIATA (poprzedni rekord 255,303 km - Mami Kudo, Japonia, 2011)
2. Aleksandra Niwińska - 245,101 km - rekord życiowy
3. Agata Matejczuk - 230,037 km

Mężczyźni:
1. Andrzej Radzikowski - 258,228 km - rekord życiowy
2. Sebastian Białobrzeski - 249,633 km - rekord życiowy
3. Roman Elwart - 241,708 km - rekord życiowy

Wyniki są nieoficjalne, było ogromne zamieszanie z pomiarem czasu i wszystko musi zostać dokładnie sprawdzone.

Niebawem szerokie podsumowanie imprezy oraz dodatkowe zdjęcia. 


Godz. 12:00

Koniec biegu!

Kobiety:

1. Patrycja Bereznowska 2. Aleksandra Niwińska 3. Agata Matejczuk;

Mężczyźni:

1. Andrzej Radzikowski 2. Sebastian Białobrzeski 3. Roman Elwart

Trwa liczenie wyników. Patrycja nabiegała ponad 255 km, a to oznacza nowy REKORD ŚWIATA! Andrzej nabiegał ok. 260 km - ok. 1 kilometra mniej niż rekord Polski. Niebawem więcej. 


Godz. 9:30

– Zostało 17 kółek do rekordu świata i jeszcze jest czas... – powiedziała przed 9:00 Patrycja Bereznowska. Zmęczona ale wyglądała nieźle. Może na naszych oczach dzieje się historia światowego ultrabiegania!

Agata Matejczuk (3. miejsce) po następnym kryzysie („widziałam tylko tartan pod nogami”), biegnie z uśmiechem na ustach po miejsce na podium. Druga ciągle Ola Niwińska. U pań wygląda, że już wszystko wiadomo.

U panów chyba też. Sebastian Białobrzeski z przewagą 2 okrążeń nad Andrzejem Radzikowskim i 7 nad Romanem Elwartem, któremu depcze po piętach Przemysław Basa. Być może przewaga Romka nad Przemkiem jest większa, niż wynika z rezultatów podanych o 8:15 (zobaczcie na twitterze) – pomiar czasu padł, wyniki są co jakiś czas drukowane.

Sebastian nie był głównym faworytem, ale przypomnijmy, że ten zawodnik dwukrotnie wygrał Bieg Rzeźnika Hardcore i przzed rokiem był trzeci na Biegu 7 Szczytów na 240 km.

Monika Biegasiewicz niestety w nocy się wycofała z powodów zdrowotnych. Zrezygnował również Paweł Szynal – z tego co wiemy, „z rozsądku”.

Większość pozotałych na trasie zawodników porusza się marszobiegiem albo maszeruje zmęczonym krokiem, ale twardo się trzymają!

W nocnym biegu na 100 km najszybsi byli Piotr Knop (9:04:20), Paweł Nowaczyk (10:12:01) i Michał Kowalczykowski (10:31:10). Michał przesunął się z 9. miejsca! Jedyna z pań, która ukończyła setkę, to Marta Zięba (12:10:43). Gratulujemy!


Godz. 5:00

Spore zmiany w czołówce Pań. Monika Biegasiewicz opadła wyraźnie z sił (4. miejsce i nabieganie 140,6 km). Z wyraźną już przewagą (ok. 6 km) prowadzi Patrycja Bereznowska. Nasza eksportowa ultraska jest trzecia w open! Podium MP na ten moment uzupełniają Aleksandra Niwińska (176,3km) oraz Agara Matejczuk (172,3 km).

Wśród mężczyzn wciąż prowadzi Sebastian Białobrzeski (ponad 192 km). Osiem kilometrów traci Andrzej Radzikowski (184 km). Tylko 2 kilometry (jedną rundę) traci Roman Elwart.  

Niebawem kolejne wieści z Łodzi. Przypominamy, że pomiar czasu online jest niedokładny, będziemy się starać publikować wyniki z biura zawodów.

Godz.. 24:00

Północ, czyli półmetek. Księżyc prawie w pełni, a w jego świetle chwiejnym krokiem maszerują żywe trupy. Niektórzy jednak biegną. I to całkiem szybko.

Wśród mężczyzn sytuacja bez zmian. Prowadzi Sebastian Białobrzeski (65 okrążeń) przed Andrzejem Radzikowskim (62) i Romanem Elwartem (61).

Kobiety się przetasowują co jakiś czas. Teraz na czoło znów wyszła Monika Biegasiewicz (61) przed Patrycję Bereznowską (60). Dalej Aleksandra Niwińska (59) i Agata Matejczuk (58). Agata przezwyciężyła duży kryzys i teraz napiera jak maszyna. Biegnie naprawdę szybko, a ma już w nogach 116 km!

W biegu na 100 km na prowadzeniu Adam Starzyński (20 kółek) o dwa okrążenia przed Przemysławem Poradą, Wojciechem Majchrem i Piotrem Knopem. Jedyna kobieta – Marta Zięba – na 14. miejscu.

PS. Bieżące wyniki online nie są pełne, bo są kłopoty z uaktualnianiem pomiaru czasu


Godz. 18:00

– Pora na owoce – powiedział Piotrek, serwisant Andrzeja Zyskowskiego. – Co, zamówił sobie po tym okrążeniu? – Nie, ale trzeba mu wcisnąć. Zawodnicy są zmęczeni i niektórzy jedzą na siłę, a to dopiero ćwierć doby.

>> Bieg 7 Dolin 100 km - medal, koszulka finiszera...  <<

Jest 18:00 i prowadzący od początku Sebastian Białobrzeski ma już za sobą 34 prawie dwukilometrowe pętle. Dalej biegnie zwycięzca Spartathlonu Andrzej Radzikowski i Roman Elwart (po 33), a za nimi Paweł Żuk, Paweł Szynal, Aleksandra Niwińska i Adam Łączyński (po 32).

Paweł ostatnio biegł razem z trzema dziewczynami: Agatą Matejczuk, Patrycją Bereznowską i Moniką Biegasiewicz, jednak są one jedno kółko za nim (31). Wśród pań o jedno okrążenie prowadzi wspomniana wcześniej Aleksandra Niwińska.

Rekordzista Polski Paweł Szynal (261 km) zapowiadał spokojny bieg na około 240 km, bo szykuje szczyt formy na lipcowe MŚ w Belfaście. Andrzej Radzikowski zapowiadał natomiast tuż przed startem walkę o prześcignięcie swojego przyjaciela i atak na życiówkę (251 km).

Od 14:00 biegają również uczestnicy sztafety maratońskiej, mocno nakręcając tempo. Wieczorem startuje też bieg na 100 km.


Godz. 12:10

Punktualnie o godz. 12:00 w łódzkim parku im. Józefa Piłsudskiego ruszyły 10. PZLA Mistrzostwa Polski w Biegu 24-godzinnym. Do udziału w mistrzostwach zgłosiło się 24 zawodników i 9 zawodniczek. Jesteśmy na miejscu i będziemy wam na bieżąco - na twitterze oraz w portalu - relacjonować przebieg tej imprezy. 

Najlepszymi rekordami życiowymi w stawce legitymują się: Paweł Szynal, wicemistrz świata (261,181 km) oraz Andrzej Radzikowski, zwycięzca Spartathlonu (251,113 km), a wśród kobiet Patrycja Bereznowska, wicemistrzyni Europy (241,633 km), Agata Matejczuk, brązowa medalistka Mistrzostw Europy (232,285 km) oraz Aleksandra Niwińska (225,989 km). 

Kamil Weinberg


Polecamy również:


Podziel się: