Morales nie umie w facebooka... Kolejny maratoński oszust zdemaskowany


Opublikowane w czw., 20/02/2020 - 15:34

Jeszcze w niedzielę wydawało się, że zwycięzcą El Paso Marathon jest Joe Morales. Zawodnik ten debiutował na królewskim dystansie i linię mety przekroczył z niezbyt wyśrubowanym czasem 3:00:16. To na pierwszy rzut oka nie wzbudziło podejrzeń. W rzeczywistości Joe Morales nigdy w tym biegu nie wystartował.

O tym fakcie dyrektor biegu dowiedział się z maila, w którym, według ABC7 KVIA, doniesiono mu, że doszło do oszustwa. Oszust miał się przyznać do podstępu w mediach społecznościowych.

Po krótkim śledztwie okazało się, że rzeczywiście nie wszystko było w porządku. Joe Morales, owszem, wykupił pakiet, ale nie mógł wziąć udziału w biegu. Oddał swój numer startowy znajomemu. Ten z kolei chętnie skorzystał z okazji na darmowy start. Zwycięstwa nie przewidywał. Uznał, że skoro start jest już opłacony, to będzie to dla niego doskonała okazja do treningu. Tymczasem wygrał i wokół sprawy zrobił się szum.

Biegacz, który nosił numer Moralesa, za pośrednictwem telewizji ABC7, przeprosił organizatorów i uczestników biegu. Nie uchroniło go to jednak przed konsekwencjami. Został zdyskwalifikowany i usunięty z wyników. Zwycięstwo przypadło w udziale Billemu Atkinsowi, który ukończył bieg z czasem 3:01:51.

Fałszywy Morales nie będzie mógł wystartować w przyszłych edycjach tej popularnej w Teksasie imprezy. Taka sama kara spotka prawdziwego Moralesa. On również, za oddanie swojego numeru musi pożegnać się z imprezą, w której od 14 lat bierze udział kilkaset osób. Startują w biegach dla dzieci, drużynowych, indywidualnym maratonie i półmaratonie.

Organizatorzy przyglądają się teraz wszystkim wynikom biegu i na swojej stronie ostrzegli, że w każdym przypadku wykrycia oszustwa zastosują dożywotni zakaz startu w swojej imprezie.

IB

zdjęcie główne: "Kilerów Dwóch", Juliusz Machulski


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce