MŚ: Kamila Lićwinko z brązowym medalem! Mo Farah pokonany! Dramat Usaina Bolta!


Londyńskie mistrzostwa powoli chylą się ku finałowi. W przedostanim dniu, w sesji porannej znakomicie spisały się nasze sztafety. 

MŚ: 4x400m kobiet i mężczyzn - Polacy znów w finałach! [POWIEDZIELI W LONDYNIE]

Wydarzeniem wieczoru był pożegnalny start Usaina Bolta - w sztafecie 4x100 m. Jamajczycy byli wśród faworytów do medali, ale o złoto - dwunaste w dorobku Bolta na MŚ - miało być niezmiernie trudno. I było.

Bolt wszedł w rywalizację na trzeci miejscu ze sporą szansą dogonić prowadzących Amerykanów i Brytyjczyków. Niestety po pokonaniu 30-40 metrów złapał się za udo, a po chwili upadł na bieżnię.  

Nie było medalu dla Jamajki i Bolta. Był ból i ogromny niedosyt.

 - To był skurcz w lewym udzie, ale wiele bólu pochodzi z przegranego wyścigu. Ostatnie trzy tygodnie były ciężkie dla Usaina. Życzymy mu najlepszego - powiedział służbom prasowym londyńskich mistrzostw dr Kevin Jones, lekarz kadry Jamajki.

Nie było też złota dla Amerykanów i Justina Gatlina. Mistrz świata zrobił swoje na drugiej zmianie, ale kończący bieg Christian Coleman przegrał na finiszu z Brytyjczykiem Nethannelem Michelem-Blake'iem. Wyspiarze sensacyjnymi mistrzami świata (37.47), Srebro dla Jankesów (37.52), brąz dla... Japonii (38.04)!  

Z zainteresowaniem przyglądaliśmy się także ostatniemu mistrzowskiemu startowi Mo Faraha - finałowi na 5000 m. Miał on niesamowity przebieg. 

Na brytyjskiego faworyta zasadziła się trójka Etiopczyków wspierana przez Amerykanina Paula Chelimo. Bieg był wolny - nie licząc wystrzału Australijczyk Tiernana - a przyspieszenie nastąpiło dopiero na przeciwległej prostej ostatniej rundy. 

Zaczął Andrew Butchard - szósty zawodnik olimpijskiego finału z Rio de Janeiro, ale Farah odparł rodaka. Za moment przyspieszyli Muktar Edris i Yomif Kjelcha. Narzucone tempo, niczym z biegów na 400 czy 800m, wytrzymał tylko ten pierwszy. Farah dwoił się i troił, by dogonić Etiopczyka ale nic nie wskórał. Przegrał o ponad pół sekundy. 

Muktar Edris przerwał niesamowitą passę Faraha rozpoczętą na MŚ w Daegu (2011), znaczoną wyłącznie złotymi krążkami MŚ czy Igrzysk Olimpijskich (niepokonany od Londynu 2012)

Nie był to ostatni start wielkiego Mo na bieżni - 20 sierpnia wystartuje jeszcze w Birmingham w mityngu Diamentowej Ligi. Prawdopodobnie pobiegnie też w finale Diamentowej Ligi w Zurychu.

Brąz dla Amerykanina Paula Chelimo, który zanotował upadek w półfinale. 

Swój 15 medal MŚ w karierze - a dziesiąty złoty - zdobyła Allyson Felix.

Specjalistka od 400m pobiegła w sztafecie 4 x 100 m i wydatnie przyczyniła się do zwycięstwa Amerykanek nad Brytyjkami. Brąz dla Jamajki. Pozostałe reprezentacje były tłem dla rywalizacji sprinterskich potęg.

Szans na siódmy medal Polski w mistrzostwach upatrywaliśmy przede wszystkim w występie Kamili Lićwinko w skoku wzwyż.

Łatwo nie było - Bethia, Palsyte, Lasitskene, Johnsonn-Thompson (wieloboistka) to tylko część rywalek naszej zawodniczki - ale Polka wytrzymała presję! Skokiem na wysokość 1,99 m zapewniła sobie brązowy medal! Brawo! 

- Strasznie się cieszę. To był ciężki konkurs dla mnie, usztywniłam się, strącałam poprzeczki. Ale udało się skoczyć 1,99 m. Cieżko pracowałam, po tylu latach jest medal. Wyszarpałam go - powiedziała TVP Sport Kamila Lićwinko. 

Po biegu rozmawialiśmy z Kamilą w mix zonie Stadionu Olimpijskiego w Londynie:

Kamila Lićwinko z brązem MŚ! „Prośby zostały wysłuchane”

W finale 100m ppł kobiet raz jeszcze zachwyciła Australijka Sally Pearson - złota medalistka z IO w Londynie (2012) i MŚ w Daegu (2013). Zawodniczka z Sydney, która w 2015 r. na zawodach w Rzymie złamała rękę, wyprzedziła Amerykankę Dawn Harper Nelson (12.63).

Brąz zdobyła - tu sensacja - Niemka Pamela Dutkiewicz (12.72). To córka polskiego sportowego małżeństwa – biegaczki średniodystansowej, reprezentantki kraju na 800m Brygidy Brzęczek i byłego piłkarza Olimpii Poznań Mariana Dutkiewicza. Bez medalu pozostała rekordzistka świata Kedra Harrison (12.74)

W pozostałych konkurencjach:

Dziewiąty w konkursie rzutu oszczepem był Marcin Krukowski. W lipcu wynikiem 88,09 m Marcin pobił blisko 17-letni rekord Polski Dariusza Trafasa. Dziś w Londynie było "tylko" 82.01 m. 

Swoje medale odebrali już Paweł Fajdek i Wojciech Nowicki:

Przed ostatnim dniem imprezy Polska pozostaje na trzeciem miejscu w klasyfikacji medalowej!

red. / w Londynie - IB


Polecamy również:


Podziel się: