Niełatwy, ale udany 4. Bieg Noworoczny. „Trochę się martwiłem...” [WYNIKI, ZDJĘCIA]


Opublikowane w sob., 09/01/2016 - 17:17

Chociaż sylwestrowa zabawa dawno już za nami, to niektórzy nie skończyli jeszcze świętowania. Dobrą okazją do powitania 2016 roku biegowym krokiem był 4. Bieg Noworoczny w Warszawie. Atmosfera imprezy Active Sports - to Ci od Grand Prix Warszawy - była szampańska, acz warunki trudne.

Popadało

Imprezę rozegrano w zimowej scenerii Parku Skaryszewskiego. Warunki do biegania były trudne do przewidzenia. Wszystko przez piątkowe obfite opady śniegu. Narty biegacze mogli jednak zostawić w domu - w dniu startu przyszła odwilż.

Co prawda śnieg nie zdążył roztopić się do końca, ale temperatura wynosiła już ok. 2-3 stopnie Celsjusza. Na wszelki wypadek, by uniknąć ślizgów na topniejącym, chociaż wciąż lekko zmrożonym śniegu, na trasę wyspano piasek.

Tradycyjnie do pokonania był dystans 8 km, podzielonych na cztery pętli. Zawody rozpoczęły się w samo południe. Kolorowy peleton biegaczy ruszył na trasę z wielkim animuszem. Dla wielu osób był to pierwszy start w tym roku. Każdy chciał udanie rozpocząć ten Nowy Rok.

Uciekający Słonik

Bieg od początku prowadziła grupa 4-5 biegaczy. w której byli m.in. zwycięzca dwóch edycji imprezy Sebastian Polak (2013 i 2014) a także Zbigniew Lamperski, Andrzej Ignatowicz czy też Robert Zając. Faworytem do wygranej był popularny Słonik.

Prowadzenie zmieniało się co jakiś czas. Raz liderem był Zbigniew Lamperski a raz Andrzej Ignatowicz. Ostatecznie jednak Sebastian Polak wszedł na najwyższe obroty (czas na mecie - 27:16). Drugie miejsce zajął Andrzej Ignatowicz (27:25) a trzeci był Zbigniew Lamperski (27:34).

– To był mój pierwszy start w tym roku. Było trochę ślisko po tych piątkowych opadach, jednak wysypano piach i biegło się nawet dobrze – Gdy są takie trudniejsze warunki to staram się nie biec na wynik. Przez pierwsze okrążenia byłem na 3-4 miejscu, biegnąc na 80 procent możliwości. Na podbiegu przed czwartym okrążeniem uciekłem kolegom – opowiadał na mecie Sebastian Polak.

– Wczoraj, gdy śniegu przybywało z każdą minutą, myślami byłem na tej imprezie. Trochę się martwiłem jak to będzie. Z drugiej strony wierzyłem, że organizatorzy zadbają o trasę. Każdy zresztą radził sobie jak mógł. Ktoś biegł z jakimiś nakładkami, ktoś w kolcach. Ja startowałem w zwykłych butach do biegania – podsumował triumfator GP Warszawy czy GP Żoliborza.

Dobry trening

Wśród kobiet emocje były tylko na początku biegu. Na pierwszym okrążeniu prowadziła Iwona Rek, przed Sylwią Bondara oraz Anną Belką. Jednak jeszcze przed ukończeniem 2 km pozycję liderki objęła Sylwia Bondara. Zawodniczka grupy Jacek Biega Running Team. pierwszego miejsca nie oddała już do końca (czas na mecie 33:27). Drugie miejsce zajęła Iwona Rek (34:12), a trzecie Anna Belka (34:44).

– To nie był łatwy bieg, bo na początku byłam nawet trzecia. Jednak po kilkudziesięciu metrach już miałam przed sobą tylko Iwonę. Początkowo chciałam tak biec i zaatakować ją w końcówce. Ciekawiło mnie co się wydarzy. Jednak czułam się na tyle dobrze, że wyszłam na prowadzenie jeszcze przed końcem pierwszego okrążenia. Później było tylko trochę strachu, że rywalka jest gdzieś za mną. Okazało się na mecie, że miałam bezpieczną przewagę, ale dzięki rywalkom miałam dobry trening – skomentowała Sylwia Bondara.

– To dla mnie drugi start w tym roku. W środę 6 grudnia biegłam sztafetę 10k Parking Relay. Jednak 2 km to nie mój dystans. Planem na ten rok jest bieg na 90 km w Rumunii (Marathon 7500 – red). Jest to bieg w parach i biegłam tam ze swoim trenerem rok temu. Zajęliśmy tak drugie miejsce. Teraz chcemy się zrewanżować i coś udowodnić. Nie mielibyśmy nic do tamtej pozycji, gdyby para, która zwyciężyła, nie skracała trasy – stwierdziła zwyciężczyni.

Po biegu na uczestników czekały medale oraz ciepły poczęstunek. Najlepsi otrzymali puchary. Nie zależnie jednak od zajętego miejsca każdy cieszył się z ukończenia biegu. Warunki nie były przecież najłatwiejsze.

Pełne wyniki biegu znajdziecie w naszym KALENDARZU IMPREZ.

RZ

Polecamy również:


Podziel się: